 |
|
Może i nazywasz mnie Twoją, może i tylko Ty masz prawo wkładać mi język do gardła, może i mnie pieprzysz, może i poświęcam Ci czas, może i sprawiam wrażenie, że mi na Tobie zależy, może i tak, może to dlatego, że miłość potrafię udawać jak nikt.
|
|
 |
|
Przez wagary, przez wracanie do domu nad ranem albo wręcz w południe dnia następnego, przez seks w pojebanych miejscach, przez nocne ucieczki przez okno kiedy cierpliwość starszych się wyczerpywała, przez alkohol, urwane filmy, przez niedojadanie, przez naiwność, przez tracenie ostatniej kasy na picie i palenie, przez zdrady, przez to kurwa, że teoretycznie można to tłumaczyć "korzystaniem z życia", przez to, nie mam już sumienia.
|
|
 |
|
Chodź się napić, no chodź, zapomnimy na chwile o całym tym syfie, chodź ze mną, tylko ze mną, posiedzimy sami, będziemy mieć wszystko w dupie, chodź proszę, bo ja już nie daje rady.
|
|
 |
|
tak na serio, to te wakacje były cholernie chujowe. a mimo to, nie chce by się kończyły.
|
|
 |
|
w rękach trzymam garść malin. tych Twoich ulubionych. z tamtego ogrodu, tego za jeziorem. tam, przecież spędzaliśmy nasz wspólny czas. zaciskam dłoń. nie ma już malin. tych naszych ulubionych. przeciekają mi przez palce pozostałości tego co oboje uwielbialiśmy. robią się plamy na mojej białej bluzce. zwłaszcza jedna, duża, czerwona po lewej stronie klatki piersiowej.
|
|
 |
|
mijam Cię z uśmiechem na twarzy. wiem, że się odwróciłeś. wiem, że nie uwierzyłeś, że to ja.
|
|
 |
|
"-jak to jest być singlem? -normalnie. tylko się trochę więcej pije i pali"
|
|
 |
|
Między nami nie ma miłości. Nie ma, nie ma, nie istnieje, nie było nigdy, nie przyszła,.
|
|
 |
|
żyją osobną.
choć do siebie należeli.
|
|
 |
|
nie ufam oczom,
które mają taki sam kolor
jak jego.
|
|
|
|