 |
|
-znajdź sobie kogoś w końcu!
-żeby to było takie łatwe.
-a nie jest? od 2 miesięcy nie widzę w Twoich oczach tej iskierki...
-no i ?
-przecież widać, że jesteś smutna, mimo, że się śmiejesz.
-nic na to nie poradzę, że nie umiem się w nikim zakochać...
-umiesz tylko nie chcesz.
-tak masz rację nie chcę, bo nie chcę się znowu sparzyć.
|
|
 |
|
`- Grzmi ?
- Nie . To moje serce pękło ..
- Przepraszam . Nie wiedziałam ..
- Nie szkodzi . On też nie wiedział ..
|
|
 |
|
rysując marzenia na kartce z papieru uwierzyłam, że się spełnią
|
|
 |
|
-Przepraszam .
- Tak ?
- zapytała, podnosząc głowę .
- Czy pani płacze?
- Nie . To tylko moje serce robi porządki, a okna polewa wiadrami wody . Żeby je dobrze umyć . Ze wszystkich wspomnień, które wciąż mają przed sobą .
|
|
 |
|
-za czym tak tęsknisz?
-za wschodem słońca odbitym w Jego źrenicach
|
|
 |
|
- Czemu Twoja nadzieja zgasła, a myśli tańczą ze wspomnieniami,
w milczeniu kapią Twoje łzy.?
- Bo to takie zabawne patrzeć na to wszystko..
- Na co?.
- Patrzeć jak wszystko przed oczami obojętnieje..
|
|
 |
|
-Czemu taka jesteś?
-Jaka?
-Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
-Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny które znasz...
|
|
 |
|
Całowali się bezwstydnie, siedząc na krawężniku ruchliwej ulicy. Widzieli ich wszyscy, Oni tylko siebie...
|
|
 |
|
pasowałeś mi do butów , nic poza tym
|
|
 |
|
Optymistka, która spadła z huśtawki marzeń
|
|
 |
|
- No to potrzebna będzie ciężka praca, silna wola, I kilka tabliczek czekolady.
- Po co Ci to wszystko?
- Bo zrzucam zbędny ciężar.
- Jaki?
- Tą cholerną miłość do niego, i nadzieję na lepsze jutro.
|
|
 |
|
- Jesteś szczęśliwa! - krzyknęło złudzenie..
- Nie okłamuj jej... - szepnęło życie ...
|
|
|
|