 |
|
Kiedyś możemy o tym porozmawiać, teraz nie bardzo rozumiem do końca konsekwencje, pojęłam schemat, idę do przodu, ciągnę wagonik osób, żeby nie zostawały tam z tyłu, zniszczeni, zmęczeni życiem, bez sił i nadziei. Przykleiłam do siebie tę plakietkę i teraz mam być silna, mam nad wyraz dobrze dawać sobie radę, postępować dobrze, bezbłędnie, i nieważne, że nie mam pojęcia jak, mam mętlik w głowie, multum ciężkich wyborów, nie, nieistotne, mam zwyczajnie to wziąć na swoje barki i poukładać. Nie składałam jeszcze tak skomplikowanej układanki.
|
|
 |
|
Loguję się na fejsa i przed oczami ukazuje mi się napis " Jak się masz ?". Z wielką chęcią napisałabym, że do dupy, ale przecież tego nie zrobię.
|
|
 |
|
Sterta notatek, powtórki, gdzieś echo bierzmowania, egzaminów, wszystkiego, a tymczasem jedna jedyna ochota to schlanie się do nieprzytomności.
|
|
 |
|
Pewnie zareaguję śmiechem, gdy powiesz mi, że za kilka miesięcy wszystko będzie już ustabilizowane w moim życiu, wszystko zdążę poukładać, dam radę, ale zrób to, proszę, bo potrzeba mi każdej dawki nadziei.
|
|
 |
|
Musisz zrozumieć, że spotka cię kara. Poczekam aż zatęsknisz, wtedy powiem ci spierdalaj
|
|
 |
|
Nie kochałem cię jak brata, ale źle ci nie życzyłem. Dziś życzę ci najgorzej, kurwą jesteś, będziesz, byłeś
|
|
 |
|
Tak życie się toczy, raz na wozie a raz pod nim,
Trudno jest zrozumieć, jak bliscy zranić mogli,
Jeszcze trudniej jest pojąć, że ty tez ranisz często,
Że wady ma każdy, nie tylko większość
|
|
 |
|
Jest tyle rzeczy, które chcę powiedzieć,
Będę gotowa kiedy idealny moment stanie mi na drodze,
Nigdy nie wiedziałam co jest dla mnie dobre,
Aż do nocy, w której otworzył moje serce i uwolnił je.
|
|
 |
|
A przyjaźń to diament wśród ziaren piasku. To szkoła życia bez świadectw i czerwonych pasków. Przyjrzyj się miastu i poczuj jego chłód. Tam, gdzie beton oddycha resztką czarnych płuc.
|
|
 |
|
milczenie potrafi zniszczyć wszystko, rozpieprzyć to na czym nam najbardziej zależy, a czasem wystarczy tylko jedno słowo, dwa słowa.
|
|
 |
|
Najgorsze jest to uczucie, kiedy uważasz, że masz wszystko w dupie, a tak naprawdę to, co jest w środku Ciebie nie umiera nigdy i zawsze daje o sobie znać. I już nie możesz udawać, że Cię to nie obchodzi.
|
|
 |
|
'nie walcz o miłość na siłę z czasem sama przyjdzie, że nawet nie zauważysz, że to ta właściwa'
|
|
|
|