 |
|
jak chciała seks uprawiać to tylko w ogniu na kolcach
|
|
 |
|
wiesz co ci zrobię jak cię złapie ? przy rapie na kanapie czar par , podrapiesz mnie czule , ja cię przytule
|
|
 |
|
Serwus diabełku, czuje do ciebie słabość Nie chodzi tylko o nagość, choć prezentujesz najwyższą jakość Lubię twą śmiałość, a swoją drogą Swoją dłonią smyrając twoją figurę sportową Zdarza się być w transie, w trakcie, na relaksie Kuszące spojrzenie uwodzi mnie Mimika twarzy mówiąca wiele Czuje twój oddech na ciele Ty wiesz co lubię, co lubisz wiem i ja To spontaniczna historia Rzeczą normalną jest euforia W takim przypadku po gładkim ciałku szorstkim jęzorem Tylko pachnąca czystość Dore Skończyła się kaseta nie w porę Chwilunia, przerzucę ją na drugą stronę I znów razem, blisko siebie sami To wszystko, reszta zostanie między nami Do zobaczyska
|
|
 |
|
każdemu próbuje ogarnąć ich problemy, tylko czemu swoich nie potrafię?
|
|
 |
|
są na świecie ludzie, którym przychyliłabym nieba.. aby słońce wypaliło im oczy.
|
|
 |
|
żałuję, że już nie jesteśmy razem. Że oboje pozwoliliśmy przegrać temu uczuciu. Że zabiliśmy w sobie miłość, która była ponad wszystko. Że pozbawiliśmy się szczęścia. Że z własnej woli musieliśmy tak cholernie cierpieć. Skrzywdziliśmy się bez powodu, niszcząc miłość, która była na wagę złota.
|
|
 |
|
Bo mama nie nauczyła, że wspomnienia bolą, a przyjaciółki są fałszywe. Dlatego cierpię.
|
|
 |
|
podniosłeś rękę na kobiete? gratuluję, jesteś pizda, nie facet.
|
|
 |
|
Kurwa mać, jak to wszystko boli.
|
|
 |
|
Jeżeli mi go zabrałaś, to poproszę Cię o jedno.. daj mu szczęście szmato.
|
|
 |
|
gdybym znaczyła coś dla ciebie umierając, chciałabym umierać codziennie.
|
|
 |
|
Kiedyś przyjdzie dzień, w którym wreszcie dam sobie z Tobą spokój i zacznę żyć własnym życiem. Ale jeszcze nie czas na takie wybryki.
|
|
|
|