 |
WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ! ;3 / buziaczek.and.cukiereczek
|
|
 |
Tak długo bałam się o tym mówić, tak bardzo nie chciałam o tym myśleć, nienawidziłam tych wszystkich miejsc, w których byliśmy razem. Paraliżujący ból, który towarzyszył mi każdego dnia opanował moje ciało w każdej jego części, był zawsze i wszędzie, nie potrafiłam się go pozbyć. Coś we mnie pękło. Nie chciałam, nie umiałam, nie mogłam zrozumieć tego co się stało - z każdym dniem prosiłam Boga, by wymazał to z mojej pamięci. A dziś? Dziś zrozumiałam, że to, czego się tak bardzo bałam jest częścią mojego życia - nie cofnę czasu, nie zmienię biegu zdarzeń. Miejsca, w których nie potrafiłam przesiadywać - są teraz moim drugim domem. Myśli - które przypominają mi o Tobie, są nieodłącznym elementem mojego życia. A wspominanie stało się czymś pięknym, czymś co pozwala mi na codzienne 'inno - wymiarowe' kontaktowanie się z Tobą. / buziaczek.and.cukiereczek / dla ;*
|
|
 |
|
Dostałam od Niego to pełne poczucie opieki - ramiona, które potrafiły otulić moje, wedle nastroju, na wysokości barków czy talii; dłonie, które zaciskały się na moich lub głaskały mnie po głowie, ramieniu, brzuchu czy plecach; troskę, która przemawiała jego głosem zadając wciąż pytania czy wszystko w porządku, dobrze się czuję, czy lepiej, na które odpowiadałam raz na jakiś czas, w między czasie ucinając sobie drzemki. Dostałam te wargi, ten język, te serie pocałunków, a nie roztkliwiając się, całuje najlepiej. Mogę wymieniać całą paletę jego narządów - brzuch, który zabójczo mnie kręci, tyłek, którym się potężnie jaram, ale jedną cząstkę uwielbiam w nim najbardziej i to o jej zdobycie i funkcjonowanie będę walczyć najmocniej-serducho, które tak pięknie bije mu w piersi.
|
|
 |
Tak okropnie trudne było uświadomienie sobie, że już nie wrócisz. / .
|
|
 |
co czułam kiedy się rozstawaliśmy ? nie potrafiłam wypowiedzieć żadnego słowa, patrzyłam ale nie mówiłam. widziałam jak z każdym krokiem jest dalej, aż w końcu znikł. upadłam na kolana, płakałam, waliłam dłońmi o ziemię do krwi a później położyłam się w jednej pozycji, leżałam tak przez kilka godzin. nie reagowałam na wibracje telefonu, pukanie do drzwi. chciałam umrzeć. / whistle
|
|
 |
'wciąż szukam siebie, bo wciąż nie wiem kim jestem, a póki nie wiem tego, nie wiem jakie zajmujesz w tym miejsce.' / czarnycharakter
|
|
 |
Naprawdę chcesz wiedzieć, jak było bez Niego w domu? Stale czułam Jego obecność. Tak jak teraz. Nie kładę się spać, bo czasem budzę się w środku nocy i czuję Jego obok siebie. Czy to ma jakieś znaczenie? Czasami, gdy jestem sama, wydaje mi się, że On za mną stoi, patrzy na mnie. Jakby nigdy nie odszedł. Jakby zawsze był tuż obok. [ Jodi Picoult ]
|
|
|
|