Ile deszczu musi spaść by brat oczyścić ziemię?
Ile wersów musisz znać by raz spojrzeć na siebie?
Ile grzechów kusi nas by świat spełnił marzenie?
Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie?
Miałaś tak kiedyś, że musisz iść, gdziekolwiek,
powłóczyć się po parku,
kiedy nie ma co pić, ale są papierosy,
więc palisz jednego za drugim, ze specjalną dedykacją dla kogoś.
A później chcesz iść spać,
gdziekolwiek, byle nikt Ci nie przeszkadzał.
Czasami stajemy przed lustrem, patrzymy w swoje oczy i nagle zauważamy, że ich kolor niespodziewanie wyblakł, a one same stały się dziwnie puste. Lodowate spojrzenie przyprawia o ciarki na plecach. Myśl, że przegraliśmy, podcina nogi i przygniata do ziemi.