 |
|
Uczucia to nie matematyka. Miłość, nienawiść, gorycz, żal, niepokój, radość i złość w sumie dają pustkę. Wielkie nic i może szaleństwo.
|
|
 |
|
Gdybyś zadał mi pytanie:
Kochasz mnie?
Skłamałabym.
|
|
 |
|
Dopiero, gdy jest już za późno dochodzisz do wniosku, że kochałaś Tego mężczyznę, mimo łączącej was nienawiści.
|
|
 |
|
- kurwa dwulicowość się szerzy. - a my mamy tylko jednokierunkową ulice.
|
|
 |
|
Gdybyś tylko mi pozwolił, to z chęcią wyprasowałabym Twoje pogniecione sny.
|
|
 |
|
Proszę, naucz się słuchać. Zapukam do twych drzwi naprawdę cicho.
|
|
 |
|
Bardzo ciężko jest żyć w trzeciej wojnie światowej toczonej w naszych sercach.
|
|
 |
|
bo dwie połowy razem znaczą idealny stan < 3
|
|
 |
|
Na pewnej ławce usiadła Miłość, Cierpienie, Przyjaźń, Samotność i Nienawiść. Jednak jest to tylko czteroosobowa ławka.
Jak myślisz, kto, jako pierwszy okazał się słabszy i spadł?
|
|
 |
|
Historia lubi się powtarzać. Moja historia wygląda jak kartka. Nie biała. Tylko taka w plamach. Są też ślaczki, a w rogach można zauważyć kolorowe paski. Ślaczki oznaczają szczęście. Niektóre są długie i bardziej zawiłe od innych. Pewnie obrazują to, jak pierwszy raz dostałam chomika. Albo piątkę z polskiego!
A paski? Moje decyzje. Te złe, gorsze, dobre i lepsze. Dobre są proste i krótkie, a lepsze dłuższe. Złe są krzywe, a gorsze krzywże. I nagle, nie wiadomo skąd pojawił się taki ogromny pasek. Nie toż, że był przedarty, rozszarpany, to jeszcze krzywy. Czyżby moja decyzja była błędna?
|
|
 |
|
Chcę, bo chcę. A można coś chcieć, bo się chce? Najwyraźniej można.
Więc czemu ludzie każą mi odpowiedzieć na pytanie: "dlaczego chcesz?".
Ja nie wiem dlaczego! Nie umiem zrozumieć mojej widzimisi. Nie wiem dlaczego akurat w tym momencie mam na to ochotę, a nie na co innego. Nikt nie zrozumie kobiety!
Kobieta ma więc prawo powiedzieć: chcę, bo chcę. Tak po prostu ma.
|
|
 |
|
Przygotowanie na TO trwa całe miesiące
I przy tym takie.nie do opisania uczucie, gdy kładziesz się już na torach i czekasz na pociąg, który ma przyjechać, jak zawsze zgodnie z rozkładem.Czekanie wcale się nie przedłuża wręcz przyspiesza.Czujesz bicie serca,Słyszysz zbliżający się pociąg.dziuf, dziuf,..odbija się w twojej głowie i krzyczy:"nie rób tego!"Jednak nie umiesz powiedzieć:"stop, przestańcie!" Pociąg jest już blisko.Zamykasz oczy, żeby odpowiednio przywitać się ze śmiercią.Nie czujesz nic.Żadnego bólu.Myślisz sobie:"nie wygląda to tak, jak opisywali.Jest dużo gorzej."Nawet twoje całe życie nie przeleciało ci przed oczyma.Podnosisz powoli powieki, chcąc zobaczyć jak wygląda piekło. Siadasz i stwierdzasz,że..zaświaty są takie same, jak ziemia.Gdy widzisz w oddali ten pociąg, który miał cię przejechać, klniesz pod nosem i wstajesz.Nie te tory.Los znowu z tobą igrał chciał, byś przeżyła.Jakie to wspaniałe, że jednak nie my tak naprawdę decydujemy o naszej śmierci.
|
|
|
|