 |
|
Katowanie się nierealnymi wizjami na temat jak mogłoby być niszczy mnie. A ja to lubię. Taka nowa forma autoagresji.
|
|
 |
|
nie wiedziałam, że umiem kochać tak.
|
|
 |
|
strzelę sobie w skroń i będzie po problemie.
|
|
 |
|
przepraszam, że kiedyś mnie zabraknie.
|
|
 |
|
siedzimy przy ognisku. pijąc kolejny łyk wódki z plastikowego kubka, świat wiruje coraz bardziej. słyszę głosy, mnóstwo głosów, jednak nie potrafię ich dopasować do przewijających się tu postaci. ktoś siedzi obok mnie - chyba szepcze czułe słówka. spoglądam na koleżankę - śmieje się, chyba jest szczęśliwa. nadal słyszę kiepską bajerę, nagle czuję pociągnięcie za rękę: 'chodź'. zapieram się, ale koleś jest silniejszy. wyrywam się, podchodząc do kolegi - widzę tylko cios wymierzony w stronę tamtego. robi się zamieszanie, chwiejnym krokiem odchodzę na bok, by znów napisać jak bardzo Cię kocham. wyjmuję telefon, na który kapią grube łzy żalu - nie mogę, nie mam już prawa do Ciebie. / veriolla [nie ma mnie nadal . ]
|
|
 |
|
najtrudniej powiedzieć, że jest się szczęśliwym, po wielu trudnych tygodniach, kiedy życie wydawało się odległa krainą, a ból potrafił bez przerwy trzymać Twoje ramię. Boisz się, że to wróci i mówisz, że to tylko "złowieszczy spokój".
|
|
 |
|
stare rany zdążyły się zagoić, już myślisz, że tak zostanie, że w końcu nadszedł ten cholerny okres, kiedy można powiedzieć, że jest dobrze... ale to było tylko takie pieprzone złudzenie, cisza przed burzą... i nagle wszystko wróciło... cały ten strach, ból. wiedziałaś, że coś jest nie tak, wiedziałaś, że zbyt szybko zaczęłaś się cieszyć. głupie dziecko.
|
|
 |
|
Możemy uznać, że nie istnieję. Nigdy nie słyszałeś mojego głosu, ani nie kojarzysz twarzy. Byłam tylko jednym z tych ulotnych snów.
|
|
 |
|
powtarzasz sobie: "do przodu, do przodu..." a nie umiesz zdobyć się na jeden mały krok. Stoisz w miejscu i pocieszasz się faktem, iż przynajmniej nie idziesz do tyłu.
|
|
 |
|
nie próbuj zmieniać czegoś co jest stałe i niezmienne. nie zmienisz kierunku płynącej rzeki. nie zgasisz słońca. nie zmienisz barwy nieba. nie zmienisz świata, myślenia innych, ani nie zmienisz ludzi. więc lepiej zachować ciszę, gdyż nie dokonasz takich rzeczy.
|
|
 |
|
Czuć się euforycznie i depresyjnie, jednocześnie?
|
|
 |
|
To nie ma znaczenia. nic nie ma znaczenia. dni roztrzaskawszy się na miliardy małych kawałeczków, sprawiają ból przecinając moją skórę.
|
|
|
|