 |
|
Dzisiaj już dla mnie nie istniejesz. Nie ma nas, jesteśmy ja i ty. Szczerze mogę powiedzieć, że nie jest mi przykro, że tak to wszystko się potoczyło. I choć bywały noce w których wiłam się z bólu bo tęskniłam - cieszę się, że to już za mną. Możesz do mnie napisać, ja nie odpiszę. Możesz dzwonić dniami i nocami, ja nie przycisnę zielonej słuchawki. Trochę Ci współczuje, że w oczach osoby do której mogłeś przyjść o każdej porze, powiedzieć wszystko co Ci leżało na sercu, czuć i być się kochanym - jesteś nikim.
|
|
 |
|
I potem nadchodzi czas w którym po raz pierwszy od dawna masz odwagę i chęć pogadania o nim. Nieważne kto to będzie przyjaciółka, przypadkowy bezdomny na ławce pod blokiem czy kot. Moment kiedy będziesz mogła wykrzyczeć jak okropnie czułaś się po jednej większej kłótni z nim czy po prostu zaczniesz się uśmiechać na myśl o pierwszym pocałunku czy trzymaniu za rękę. Będziesz chciała opowiedzieć wszystko od początku aż do samego końca kiedy będziesz siedzieć już ze łzami w oczach i drżącym głosem. Ale po tym wszystkim wstaniesz, obetrzesz zaschnięte łzy pomieszane z tuszem na policzkach i odejdziesz z podniesioną głową będąc świadoma, że zakończyłaś już na amen tak ważny dla Ciebie rozdział. Nie przyjdzie to od razu ale w końcu poczujesz, że to wszystko ulotniło się, już na zawsze.
|
|
 |
|
Masa wspomnień, które wracają zbyt często i uderzają w środek serca. Ciężko jest zapomnieć o tym co kiedyś przynosiło radość, a czego dziś nie ma. Przez ostatnie miesiące przewinęło się przez moje życie wiele osób. Każda z tych osób miała jakiś wpływ na mnie, na moje życie, a teraz? Nie ma nikogo. Została pustka, samotność, cisza, która tak bardzo mnie irytuje. Bo nawet telefon już nie wydaje żadnych dźwięków, nie podświetla żadnej nowej wiadomości.. Kiedyś chciałam mieć od tego spokój, bo za dużo było wszystkiego i wszystkich, a dziś? Cholernie tęsknie za wiadomościami, które miałam co ranem, które dostawałam przy każdym wejściu na gadu, czy na pocztę. Nie pozostało mi już nic prócz kilku wspomnień i zapisanych wiadomości, o których zapewne nikt nie pamięta. Zostały wyłącznie dawne słowa, obietnice i wspomnienia, za którymi można tęsknić, bo to już nigdy nie wróci. Samotność zwyciężyła, stała się silniejsza od całej reszty. / remember_
|
|
 |
|
Stracić przyjaciela? Prosta sprawa. Już nie jeden plecy mi obrabia.
|
|
 |
|
Się schleję lub zajaram lub na raz i nara.
|
|
 |
|
Uśmiechem zmieniaj świat i nie pozwól, by świat zmienił twój uśmiech.
|
|
 |
|
W życiu potrzebna jest wyłącznie pewność siebie, wiedza i mnóstwo bezczelności.
|
|
 |
|
Mówisz o mnie, to mów do mnie.
|
|
 |
|
Po co tęsknisz za nim, skoro on ma Cię za nic?
|
|
 |
|
Czyżby bajka o królewnie i królewiczu....
1 Dawno dawno temu żyła sobie złotowłosa księżniczka o pięknych błękitnych oczach w kolorze nieba w pogodny słoneczny dzień i ocean mieniącego się w słońcu.
Żyła nieszczęśliwie zamknieta w swoim domu niczym w wierzy, zlotej klatce która odgradzala ja od rzeczywistości. Nadopiekunczy rodzice bardzo dbali o to by córce niczego nie brakowało, lecz jednak nie zdawali sobie sprawy ze mimo iż ma wszystko i niczego pozornie jej nie brakowało, ona byla nieszczesliwa. Dlaczego skoro miała wszystko ?
Hmm pewnie dlatego że brakowało jej miłości, nie takiej rodzicielskiej bo taka dostawała. Ona pragnela miłości jaka darzyć się może kobieta i mężczyzna. Często pajala nienawiścią do rodziców za to ze jej to odbierają.
|
|
 |
|
2. Lecz pewnego dnia okazalo się że gdzies niedaleko w swoim królestwie za czterema polami mieszkal książę. Miał on ogromne królestwo z poddanymi kochajacymi swojego pana i władcę, zwany byl on książe Michal waleczny :D
Byl bardzo waleczny, nieustraszony a jego oczy lsnily blaskiem ciemnego boru przez które przenikaly strugi swiatla i słonecznego blasku, pięknej zielonej polany o poranku. Swoim uśmiechem mogl przenosić góry.
Pewnego dnia ojciec księcia zorganizowal na na ktorym miały sie pojawić królewny z pobliskich królestw.
Syn nie mogl sie doczekać na przybycie takiej ilości panien, lecz to jedna z nich przykula jego uwagę.
Stojąc na schodach i spoglądając na królewny , jedna z niewiast zmaterializowala sie tuż przed nim. Książę byl onieśmielony bliskie i irokiem jakim emanowała.
|
|
 |
|
3. Książę zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia, jednak nie dal tego po sobie poznać, caly wieczór spędził na wpatrywaniu sie w jej hipnotyzujące oczy i zadawal sobie pytanie,, skąd ona się tu znalazła ?,,
Udalo mu się zaprosić ja do tańca, jednak księżniczka pozwalala sie wykazać księciu i za wiele nie mówiła, nim wybiła północ, uciekła .
Zostawila mu jednak swój uśmiech na pożegnanie.
Książę wariował, staram sie poruszyć niebo i ziemię. Lecz na nic sie to zdawalo....
Pewnego dnia wyruszył w samotna podróż konno
|
|
|
|