 |
|
popatrz w moje oczy, wiem że nas już nie ma, a ja straciłem uczucia i zacząłem się zmieniać
|
|
 |
|
Trzeba wrócic do początków, żeby zrozumiec koniec.
|
|
 |
|
Nie umiem sobie radzić, nie jestem aż tak twarda,Z najprostrzymi sprawami potrzebuje oparcia.
|
|
 |
|
Nie milcz, jak coś siedzi ci gdzieś w głębi. Najgorzej to z uczucia zrobić największą z tajemnic. Większość co cierpi, to właśnie przez to, że nie wyrzuca z siebie tego co ich dusi wewnątrz.
|
|
 |
|
Bo wbrew pozorom ja tez czasem płacze
|
|
 |
|
Zmieniła się, wiesz? Nie poznałbyś jej. Nie chciała tego. Jest jednak nadzieja, że z powrotem się odmieni. Potrzebuje tylko pomocy, choć nigdy sie do tego nie przyzna ani o nią nie poprosi.
|
|
 |
|
I możesz go nie kochać, mieć kompletnie gdzieś co się z nim dzieję, z kim się teraz zadaję i czy ma dziewczynę. Możesz mieć wyjebane na całą jego egzystencję, ale mijając go na ulicy i tak odwrócisz głowę. Choćby nie wiem co nie zdołasz nie spojrzeć.
|
|
 |
|
Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
 |
|
Założyła swoje duże słuchawki, puściła jakąś mulącą piosenkę, zakryła swoje ciemne włosy pod kapturem i wyszła z domu. Idąc w deszczu, który idealnie zgrywał się z jej łzami, zrozumiała,że już go nie ma. Usiadła na schodach, rzucała kamyczkami w kałużę. Każdy zostawiał ślad na tafli wody w postaci serca. Odpaliła papierosa jego ulubionego. Wtuliła się w jego bluzę. Tylko ona jej została... Tylko bluza i L&M'y...
|
|
 |
|
Noc. Pokój. Moi poeci w słuchawkach. Mój głośny krzyk rozpaczy, którego nikt nie słyszy.
|
|
 |
|
a najgorsze ? najgorsze jest widzieć jak z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie oddalamy i kompletna bezradność, by cokolwiek naprawić.
|
|
 |
|
Uwodzicielsko zaciągała się papierosem, a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą do mężczyzny jej życia.
|
|
|
|