 |
|
20 dni do Wakacjii !!! Nie licząc weekendów yupii ;d Mmmmm;P /lokoko
|
|
 |
|
5 dni weekendu za szybko w suumie minęło .. Mogłoby to jeszcze trochę potrwać, bo znów wieczorami będę za dużo myśleć.. Teraz czekam na wakacje .. No i po drodze jakieś wagary i weekendy oczywiście krótsze ale są .. /lokoko
|
|
 |
|
Szczerze ? To ja już mam głęboko w poważaniu to co kto o mnie myśli. Za dużo się starałam o wszystkich, próbowałam wszystko naprawiać , zwracałam się miło do każdego. A co otrzymywałam w zamian minę pogardy, salwy śmiechów, krzyki na mnie złosć. Nie chcę tak ..Ja już nie wiem co mam robić ze swoim życiem ale wiem ,że to jest na pewno dobra decyzja bo psychikę to ja mam zniszczoną .. Elo../lokoko
|
|
 |
|
Boję się.Każdej chwili,która będzie przeklęta po jego odejściu. Boję się każdego snu,w którym będzie się pojawiał jak gdyby nigdy nic. Bo przecież tam wciąż będzie mógł być mój. A ja będę żyła odbiegającą od rzeczywistości iluzją. Boję się każdej myśli o nim,która będzie żłobić w moim sercu coraz większy ból i pogłębiać już i tak sporą stertę wspomnień. Boję się,że on odejdzie. I już nigdy nie zawróci. Że zamkną się za nim wszystkie drzwi i okna. Że wyprowadzi się z mojego serca nawet najmniejsza iskierka radości. Nie zostanie w nim nic. Tylko przeraźliwa pustka,której nikt ani nic nie będzie w stanie wypełnić/hoyden
|
|
 |
|
2. Jeszcze trochę , a kto wie czy bym się z nim nie pokłóciła . Byłam trochę zła na niego i na nie , ale nie przejmowałam się poszłam sobie do innych moich znajomych i się bawiliśmy świetnie , śmiejąc się wygłupiając, potem ja tańcząca przy ognisku. Nagle patrzę ,że on przyszedł do tych znajomych , z którymi się bawiłam siadając i mówiąc ,że w końcu się wyrwał od tamtych ..Jakoś nie mogłam być miła, blokada mi się włączyła więc nie podchodziłam nawet do niego..Za chwilę znowu się któraś przy nim pojawiła..Olałam to spojrzeniem i zaczęłam się zbierać do domu Kazałam mu wstać bo siedział na mojej bluzie, podaje mu rękę na pożegnanie ten buziaka chcę. Dałam mu pożegnałam się i wyszłam z reszta moich .. Nie pomyślałabym,że mogą być tak perfidne../lokoko
|
|
 |
|
1.
Kurwa!!!! Nie cierpię jak ktoś mówi mi co mam robić i jak mi się w coś wpierdala.. no to wczoraj pokazali klasę , super świetnie, nie spodziewałabym się, że one będą na tyle perfidne, że odciągną go ode mnie. No bo przecież zapewne według nich zbyt bardzo się cieszyłam, śmiałam przebywając z nim i gadając do siebie słońce misiu, mężu. Nie no kurdę potrzebowałam czegoś takiego od kumpla mojego najlepszego przytulenia i tego wszystkiego..Ale nie one perfidnie odciągnęły go ode mnie zakładając na niego nogi siadając mu na kolana przytulając go i całując..ja nie byłabym zazdrosna i zła gdyby nie fakt, że zrobiły to perfidnie. /lokoko
|
|
 |
|
To nie słabość,ale jakby brakowało nam poczucia sensu
|
|
 |
|
Walcz. No proszę Cię nie poddawaj się. Spójrz w moje oczy.One są zawsze gotowe stoczyć bój o nas. Widzisz w nich tę gotowość do walki o nasze szczęście? Nie słabnij. Wstań. Wiem,że potrafisz zebrać w sobie tę resztkę sił i uratować nas przed upadkiem. Słyszysz te wszystkie nasze wyznania? Rozmowy? Piosenki przy których uczyliśmy się naszych ciał i zagłębialiśmy się w tajniki naszych dusz? Szepty naszych dni wołają do Ciebie. Wytęż słuch. No zrób to. Nawet nasze serca łomoczą w nas z ogromną siłą. Dają Ci pozytywne bodźce i przesyłają energię. Wygraj nas. Oszukaj niemoc swojego ciała,która każe Ci nie wykonywać nawet najmniejszego gestu w moją stronę. Nie zapominaj nigdy o tym,że połączyła nas miłość. I nieważne jakby było źle nie możemy się poddać i skazać nasze serca na rozłąkę/hoyden
|
|
 |
|
Gdzie on podziewał się przez ten cały czas? Dlaczego nie mogł pojawić się w moim życiu trochę wcześniej? Mam wrażenie,że straciliśmy zbyt dużo czasu na nieodpowiednie dla nas osoby i sytuacje. Przecież od początku było wiadome,że jesteśmy sobie przeznaczeni,że musi dojść do naszego spotkania.Ktoś napisał naszą historię wieki temu i zapisał ją w gwiazdach. O tak. Wszechmocny i Wszechmogący dobrze wiedział co robi gdy łączył nasze życiorysy ze sobą. Myślę,że przez te sześć lat gdy mnie nie było jeszcze na świecie on czekał na moje pojawienie się,a ja na przyjście na ten świat głownie po to by poznać kogoś takiego jak on. Później musieliśmy jeszcze sobie poczekać na ostateczne zetknięcie się ze sobą.Wykształcić nasze umysły i dopracować nasze serca na wyjście naprzeciw przeznaczeniu.Jesteśmy gotowi Drogi Boże jak najlepiej i godnie wypełnić misję,która przed nami postawiłeś. Otóż chciałeś przez nasze poznanie dać światu odrobinę więcej miłości/ hoyden
|
|
 |
|
Zobacz. Jestem prawie naga. Obdarta z wszelkich tajemnic.Z otwartym dla Ciebie sercem.Nie przeszkadza mi mój skąpy strój w którym codziennie przed Tobą staję.Nie chce okrywać się w niepotrzebne warstwy i chować się przed Tobą. Jestem Twoja. Czego miałabym się wstydzić? Przynależę do Ciebie ciałem i duszą. Znasz każdy kawałek mnie. Każdą cząsteczkę.Co może złego się stać? Nie chcesz przecież zwrócić wiedzy,którą posiadasz przeciwko mnie. Przyjrzyj się uważnie jak serce wykonuje gest w Twoją stronę gdy tylko pojawiasz się w pobliżu. Jak aplikuje szczęście do mojego wnętrza gdy nasze wargi się stykają,a ciała łączą. W tej jednej krótkiej chwili doświadczamy pięknego pokazu odnalezionych po tak długim czasie dwóch połówek serca. Idealnie do siebie pasują prawda? Zupełnie jakby były robione na zamówienie. Jakby przez całe życie miały wykonać dobrze tylko to jedno zadanie. Każdym milimetrem spleść się tak ze sobą by stworzyć zgodną,idealną i trwałą całość /hoyden
|
|
 |
|
Długi weekend, niby powinnam być wypoczęta, szczęśliwa.. A jestem zła, niewyspana, zmęczona, smutna, zdenerwowana, zawiedziona, załamana .. Dziękuje , miło było cześć../lokoko
|
|
|
|