 |
|
bawił się moim sercem, moimi uczuciami. a ja jeszcze mu na to pozwalałam.
|
|
 |
|
Dlaczego złamał moje serce? Dlaczego kocham go mimo wszystko? Gdzie zrobiłam błąd?- tysiąc pytań w głowie, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi.
|
|
 |
|
zimą wychodzi zawsze o tej samej porze - czeka godzinę, czy urywa się z ostatniego niemieckiego. otula mnie ramieniem patrząc na każdego spotkanego gościa z jasnym przesłaniem, że żadna śnieżka nie może nawet mnie drasnąć. stając przed moimi drzwiami stwierdza, że cholernie zimno jest, a ja mam za miękkie serce i zapraszam Go na herbatę. sadowiąc mnie na stole rozgrzewa moją szyję ciepłymi wargami. lubię to.
|
|
 |
|
kiedy odszedłeś z mojego życia, czułam jakbym była po prostu ofiarą.
|
|
 |
|
już nigdy nie zostawię otwartego serce. nie pozwolę na to, by skrzywdził mnie jakiś idiota.
|
|
 |
|
bo jeśli otworzę płatki dziś, za tydzień nie będą smakować już tak samo. zdjęcia? uwiecznione kilka lat temu, z czasem nabrały innej wartości. czas będzie płynął z każdym szmerem zegara. wszystko się zmieni - nas już nie będzie, mnie, Ciebie. to minie.
|
|
 |
|
proszę Cie, kurwa błagam, nie rób mi tego. [ Peja ]
|
|
 |
|
chcę Cię z każdą wadą, nic nie zmienię.
mój narkotyku, mój tlenie. [ Eldo ]
|
|
 |
|
przyjdź po mnie. wyciągnij mnie z domu, teraz, na wieczór, na noc, do rana. idźmy gdzieś. niech jesień mrozi nam tyłki, niech nazajutrz spierzchnięte usta pieką od nadmiernej ilości pocałunków. siedząc gdzieś, gdziekolwiek, pokochajmy się na nowo.
|
|
|
|