 |
|
I nie wiem już którą drogą mam podążać, by dotrzeć do Ciebie. Ale przejdę każdą, tylko obiecaj, że na samym końcu tej właściwej, będziesz czekał. / bezimienni
|
|
 |
|
Nie doceniamy tego, że możemy tańczyć w rytm ulubionej melodii, dopóki nie złamiemy nogi. Nie doceniamy tego, że codziennie możemy postrzegać świat w pełni kolorów, dopóki nie stracimy wzroku. Nie zważamy na to, ile szczęścia mamy, mogąc normalnie funkcjonować- do czasu. Nie cieszymy się z pozornie prostych rzeczy, dostrzegamy ich znaczenie dopiero po stracie. Dlatego postanowiłam wreszcie docenić to, że mam Jego- zanim zniknie.. / bezimienni
|
|
 |
|
Dawno nie rozmawialiśmy, prawda? Właściwie nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy odbyła się nasza ostatnia rozmowa. Nie, rozmowa to złe słowo. Przecież to tylko ja mówiłam. Mam nadzieję, że słuchałeś. Chyba zaczynam gadać od rzeczy. W sumie, nie wiem nawet czy istniejesz. Przecież nie mogę Cię zobaczyć, ani dotknąć, nie spełniasz moich marzeń- materialistka ze mnie, co? Nawet jeśli tak naprawdę Cię nie ma, jeśli to tylko brednie, że czuwasz tam na górze, to i tak Ci dziękuję. Dziękuję Ci z całego serca, że stworzyłeś jego duszę. Że pozwoliłeś mu przyjść na świat i pokierowałeś go w moim kierunku. Dziękuję. / bezimienni
|
|
 |
|
Sama chwila pożegnania nie jest wbrew pozorom najgorsza. Najgorszy jest ten czas po niej, kiedy uświadamiasz sobie, że coś bezpowrotnie znika z Twojego życia
|
|
 |
|
Może to nie byłaś Ty, albo ja byłem kimś innym, ale Ty lubiłaś być ze mną w sumie bez przyczyn. Bo nie dawałem Ci nic, oprócz wspólnych chwili. Mówiłaś, że mam ten błysk, choć przy Twoim ten mój niczym.. Na początku nic nie czułem, na pewno nie chciałem ranić, bo dobrze znam się z tym bólem gdy serce krwawi. / Vixen
|
|
 |
|
I musiałem zamknąć drzwi za sobą, przy tym paląc mosty. Teraz wiem, że nie ma żadnych szans już dla tej znajomości. / Bonson
|
|
 |
|
I to takie dziwne, że czujesz, że nie jesteś gotowa na poznanie kogoś nowego, a tym bardziej, na oddanie mu swojego serca, a ono mówi Ci zupełnie coś innego i samo wyskakuje z klatki piersiowej, posłusznie usadzając się w nowych dłoniach. / bezimienni
|
|
 |
|
Wiesz co jest najgorsze? Ta niepewność, która wraz z krwiobiegiem ogarnia całe twoje ciało. Ten brak pewności, że wszystko będzie dobrze.
|
|
 |
|
Tęsknie. Za czymś czego nigdy nie było, lecz istniało w moich marzeniach..
|
|
 |
|
Jeszcze raz podczas kłótni w kinie, w rytm słów Blunta, podczas spaceru, zaraz po szczerych wyznaniach. Jeszcze raz, pocałuj mnie, niech świat znów się zatrzyma. / bezimienni
|
|
 |
|
Nie świecisz się jak brokat, ale sypiesz się jak on. / bezimienni
|
|
|
|