 |
|
gdyby nie było jutra pewnie zadzwoniłabym do Ciebie i powiedziała, że zajebiście mi zależy
|
|
 |
|
Tak, przyznaje się. Nie ma godziny, w której bym o Tobie nie pomyślała. Nie ma dnia, w którym nie spojrzałabym na Twoje zdjęcie. A to wszystko przez to, że jesteś tak blisko, a jednak tak cholernie daleko.
|
|
 |
|
kocham spotykać cie przypadkiem. moge ci wtedy pokazać moją udawaną obojętność w stosunku do ciebie. obojętność wyćwiczoną przed lustrem. że wcale nie boli mnie serce. że wcale nie przechodzą mi dreszcze po całym ciele. że wcale nie ściska mi się gardło na widok twojego uśmiechu... cholera! nadal nie moge o tobie zapomnieć.
|
|
 |
|
` Jeden Twój uśmiech i nie mogę się na niczym skoncentrować
|
|
 |
|
skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód. e ?
|
|
 |
|
nigdy więcej nie popatrzę w twoje oczy! nigdy. no dobra. może raz?
|
|
 |
|
Czy jeszcze trochę się boisz? -Troszeczkę. -A czego? -Boje się odetchnąć... -Bo? -Bo wtedy zachłysnę się szczęściem...A już raz ktoś próbował odebrać mi powietrze... -To stań i popatrz w jego oczy...
|
|
 |
|
- znów płaczesz?
- nie, tylko coś mi wpadło do oka.
- mówisz tak za każdym razem.
|
|
 |
|
- pij... będziesz łatwiejsza. ! - ja jestem łatwa, tylko z ciebie taka pizda ! X D
|
|
 |
|
- ej!
- co?
- nienawidzę cię!
- serio?
- nie. na serio to cię kocham.
- pff.
- no co?!
- nie wierzę ci.
|
|
 |
|
Pierwszy raz od ponad miesiąca odezwał się do mnie na gadu, nagle zapytał co bym chciała dostać pod choinkę, w żartach napisałam, że JEGO! - "ta kurwa, a może jeszcze frytki do tego?" moja mina po przeczytaniu tej odpowiedzi była bezcenna.
|
|
 |
|
"Moja smutna buźka wycięta na nadgarstku niknie. Przy kroplach spadających łez i słuchania fantastycznego brzmienia gitary robi się bledsza. Już prawie zniknęła, wiesz? Ale dzisiaj ją poprawiłam. Znowu jest widoczna, jeszcze bardziej niż kiedyś."
|
|
|
|