 |
Twój czas się skończył, Przykro mi.
|
|
 |
Zobacz, jest jesienne popołudnie. Moglibyśmy teraz ze splecionymi rękoma spacerować po parku, wdychać te miejskie zanieczyszczenia a nie siedzieć w samotności, w pustym i zimnym pokoju, czując zapach czwartej już dziś kawy.
|
|
 |
chętnie zapukałabym do Twoich drzwi z prośbą , byś nie stracił mnie do końca .
|
|
 |
W końcu mija ten chory stan fascynacji, odzyskujesz rozum i wszystko jest po staremu.
|
|
 |
Bezpieczeństwo. Czternaście liter ukrytych tylko w Twoich ramionach..
|
|
 |
Wolałabym usłyszeć najgorszą prawdę, niż zawieść się po odkryciu słodkiego kłamstwa, które dawało zbyt sztuczne szczęście. Już nie uwierzę w nic.
|
|
 |
nikt mnie nie szukał. zapomniałam, że jestem ważna tylko wtedy gdy to Wy się gubicie .
|
|
 |
Do dziś nie rozumiem jak mogłam mieć takie idiotyczne marzenia.
|
|
 |
tak, był czas kiedy uśmiech nie schodził mi z twarzy. gdy leżałam na łóżku, słuchając muzyki i uśmiechając się sama do siebie. gdy wybiegałam na deszcz w samej koszulce śmiejąc się i skacząc po kałużach. gdy nie przesypiałam nocy, bo rzeczywistość była lepsza niż sen. gdy uśmiechałam się do telefonu. tak, byłam wtedy szczęśliwa. tak, wtedy był też On.
|
|
 |
|
Mam dość. Wszystkiego, wszystkich. Uwierz.
|
|
 |
|
naprawdę, nie zawsze jest miło.
|
|
|
|