 |
|
Tu gdzie smutek, radość, ból, ukojenie,
przychodzą jedno po drugim, przeznaczenie
|
|
 |
|
Tu gdzie wierność, zdrada, miłość, nienawiść,
wciąż idą w parach jedna drugą chce zabić
|
|
 |
|
znów rani to coś czego nie można wyrazić łzami.
|
|
 |
|
znasz to uczucie gdy ściska gardło, łza kręci się w oku
|
|
 |
|
`niby zwykła woda płynąca po policzku, niby to nic takiego, łatwy sposób by dać upust emocjom, ale jej łzy były inne, każda zostawiała na policzku coś w rodzaju głębokiej rany pełnej żalu i bólu
|
|
 |
|
rozumiesz, przeszłość z nikim się nie mija, czasem prościej zapominać by móc wziąć ten drugi oddech
|
|
 |
|
Więc nie mów, że mnie kochasz na zawsze i zaśnij,
jutro okłamiemy się po raz ostatni
|
|
 |
|
Choć jestem złym człowiekiem modlę się za was, klęczę
Patrzę w niebo, tęsknię nieraz
Jeszcze się kiedyś spotkamy, ale jeszcze nie teraz
|
|
 |
|
Radość, a żal tu w blokowiskach, setki myśli, w sercach ból
|
|
 |
|
Nic tak jak płacz nie ujawnia naszych wad
|
|
 |
|
Niektórzy wolą nicość, która ma w sobie tyle spokoju
|
|
 |
|
To te łzy, które wyparowały w płomieniach uczuć
I tu nie każdy w środku jest twardszy od granitu
|
|
|
|