 |
|
miłość nie kończy się na zerwaniu, telefonie do przyjaciółki, rzuceniem krótkiego 'zerwałam z tym idiotą', choć właśnie to On zakończył związek. tak wygląda zakończenie zabawy, nie czegoś, co dawało niepowstrzymaną radość i przyspieszało kilkakrotnie prędkość jaką biło serce. miłość dobiegając kresu daje o sobie znać najbardziej, bo choć najchętniej wyszłabyś do ludzi, na ognisko, zakupy, spacer, cokolwiek - nie możesz się ruszyć. leżysz z twarzą wbitą w poduszkę mocząc ją łzami, a Twoje serce wrzucając wsteczny zabija Cię od środka wspomnieniem każdej z pięknych chwil, które jeszcze do niedawna były tak jawną rzeczywistością.
|
|
 |
|
Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz mnie? NIGDY. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość. /net
|
|
 |
|
najgłębiej patrzą te oczy, które najwięcej płakały..
|
|
 |
|
Zamknęła oczy, odeszła w niebyt. Zapadła głęboka cisza. Niczym nieprzerwana. Wybija okna, wyciska łzy, wymusza pytanie: 'dlaczego?'. Odpowiedzią jest tylko głuche echo: 'dlaczego?!, DLACZEGO?!'. -Miłość. Przeszywa serce bólem nie do opisania. - szepcze mąż przez łzy, całując zastygłą wiecznym zimnem dłoń małżonki.
|
|
 |
|
Szczęście na co dzień odbiera mi mowę
|
|
 |
|
Słońce na wylot przenika przez głowę
Życie mi płynie przy tobie cytrynowe,
|
|
 |
|
Niestraszne kosmiczne dziury i groźba wieczności
To zabawne jak nic nie znaczyłby świat bez miłości
|
|
 |
|
Mówisz jaki jestem, a nic nie wiesz o mnie
Nie wiesz o czym chce zapomnieć w jakiej jestem formie ...
|
|
 |
|
Tamtego dnia nie pomyślała o konsekwencjach. Nawet nie przyszło jej do głowy, że będzie musiała tyle za to zapłacić. Za to, że spojrzała w jego niebieskie oczy i tak naiwnie się zakochała.
zakochała na zawsze ...
|
|
 |
|
I było mi dobrze, bo wiedziałem, że umieram.
|
|
|
|