 |
|
Wiem jak to jest, gdy chce się umrzeć. Jak boli uśmiech. Jak próbujesz się dopasować, a nie możesz. Jak ranisz się zewnętrznie, by zabić wewnętrzny ból.
*hamuje łzy,krwawi jedynie moje serce*
|
|
 |
|
ona musiała się zauroczyć, ale zawsze odwracała wzrok kiedy patrzył jej w oczy. chciała dać mu znak i wyrazić wszystko, ale zawsze rezygnowała kiedy on stał blisko
|
|
 |
|
nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem, na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja, że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają, a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą, najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu, dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia, które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło, pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem, jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku, bezdomny. bez niczego.
|
|
 |
|
Wiesz, jak to jest, gdy patrzysz na niego i wiesz, jak bardzo go kochasz, ile dla niego poświęcasz, ile przez niego cierpisz, a on ma cię, łagodnie mówiąc, w DUPIE ?
|
|
 |
|
Nie lubię wspominać, nie lubię tęsknić, nie lubię myśleć o tym,
co było i porównywać tego z tym, co jest, a mimo wszystko robię to bardzo
często, a wręcz powiedziałabym, że systematycznie.
|
|
 |
|
Ilekroć mnie mijasz, mam nadzieję, żę tym razem podejdziesz, coś powiesz. Jednak ty przechodzisz obojętnie, a ja wciąż mam nadzieję na następny raz.
|
|
 |
|
Ilekroć mnie mijasz, mam nadzieję, żę tym razem podejdziesz, coś powiesz. Jednak ty przechodzisz obojętnie, a ja wciąż mam nadzieję na następny raz.
|
|
 |
|
kocham cię. bez znaków zapytania. bez wykrzykników. bez 'ale'.jest jedno ale ... ale ty mnie nie kochasz
|
|
 |
|
Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem, którym żegnamy lub przeklinamy mijający dzień.
|
|
 |
|
i będę się w chuj starać, mimo że Rozum mówi, że to wszystko na nic.
|
|
 |
|
obserwujesz go ukradkiem. całe noce nie śpisz, bo wyobrażasz sobie, jak podchodzi do Ciebie, całuje i mówi, że kocha. modlisz się o to, byście nareszcie byli razem, ale w głębi serca wiesz, że i tak nic z tego nie będzie
|
|
 |
|
gdybym mogła zatrzymać czas... zrobiłabym porządek ze swoim życiem, cholernymi uczuciami.. sercem... które ciągnie wciąż do ciebie
|
|
|
|