 |
|
Piszę wypracowanie, nie mam weny, kładę się na karce, drzemię i mam nadzieję, że w tym momencie wskoczy do mojego pokoju Fineasz i Ferb i napiszą za mnie. / believe.me
|
|
 |
|
Jestem tą dziwną pieprzoną romantyczką z rockiem w słuchawkach i czerwonych najkach na nogach, jestem tą ważąca 49kg niunią w szpilkach, której przekleństwa możesz usłyszeć z drugiego końca ulicy, jestem tą żującą gumę panną z mało inteligentną miną, ale potrafiącą rozpierdolić Cię intelektualnie w 5 minut, jestem tą dziewczyną-nerdem, jarającą się wszystkim co science fiction, ale też piszczącą na widok szpilek, jestem tą niewierzącą w ludzi samotniczką, posiadającą najlepszą ekipę, jestem jednym wielkim znakiem nierówności, brakiem definicji, nie wiem kim jestem.
|
|
 |
|
Może i jestem młoda, ale przeżyłam już wieki.
|
|
 |
|
Uhm mój tekst na demotach uhm, ok.
|
|
 |
|
- którą mam ubrać czapkę? - nie wiem, wybierz sobie, tyle ich masz. - [chwilę później] - którą ubrałaś? - czarną - czemu akurat czarną? - dobra, wezmę fioletową... - weź sobie ubierz tą granatową, dziecko. / believe.me
|
|
 |
|
Stoję sama i nie czuje nic oprócz tego, że wokół mnie już od dawna wieje dziwnie zimny wiatr, stoję sama i zastanawiam się czy cokolwiek wyglądałoby inaczej gdybym wtedy została, stoję sama i jedyne co mam na pocieszenie to fakt, że nikt kogo kochał wcześniej go nie zostawił, nikt przede mną, pocieszam się, że zostawiłam go, zanim on zostawił mnie, że odeszłam niepokonana.
|
|
 |
|
Zbyt szybko dorastamy więc zbyt wcześnie się starzejemy, a potem..potem chodzimy tacy martwi.
|
|
 |
|
Powinieneś teraz przyjść, od tak pojawić się na progu mojego domu i wybić mi z głowy myśli, które każą mi nas skończyć, a jeśli akurat nie możesz, to powinieneś zadzwonić, chciałabym usłyszeć Twój głos teraz, w ostateczności mógłbyś chociażby napisać, nawiązać ze mną jakikolwiek kontakt, pokazać, że choć trochę zastanawiasz się co jeszcze da się naprawić.
|
|
 |
|
Nie potrafię myśleć trzeźwo, miotają mną uczucia i już sama nie wiem które więzi powinnam ratować, a którym zwyczajnie pozwolić zdechnąć.
|
|
 |
|
- zróbmy coś głupiego - powiedział przyjaciel - nie, sorry, wiesz, że większość naszego życia to właśnie składa się z tego Twojego głupiego pytania? i wiesz jak to później się kończy? ZAWSZE robimy coś głupiego, ale nieświadomie, daj spokój, wytrzymaj jeden dzień - odpowiedziałam - no choooodź - wskoczył na moje plecy - ciężki jesteś, grubasie, złaź - wzięłam łyk soku, który trzymałam w ręce i próbowałam go zepchnąć, po czym spadł prawie że na twarz, a ja nie mogąc się opanować wyplułam cały sok na niego. / believe.me
|
|
 |
|
Traktują mnie jak seksowną kupę kości i mięsa, skurwiele, zapomnieli że mam duszę.
|
|
|
|