 |
|
Mam dość, zwyczajnie dość, tej rozłąki, tego zasypywania się wiadomościami, tego płakania nad naszymi zdjęciami, tego kontaktu z Tobą tylko przez media, tego przejmującego braku Twoich ramion, mam dość tego, że jestem w totalnej rozsypce, tego, że nie mam pojęcia skąd wezmę siłę by wytrzymać jeszcze chociażby tydzień dłużej.
|
|
 |
|
Rozsypuje się jakoś, rozpada, rozchodzi się po łokciach. Przyjaźń, ta.
|
|
 |
|
90 minut - 3 magnezy, kubek melisy. Ja nie mogę oglądać meczów, to zbyt dużo nerwów mnie kosztuje... / believe.me
|
|
 |
|
A wszystkie noże w moich plecach należą do moich przyjaciół.
|
|
 |
|
Może zapomnę, a może nie, może będę się starać i wszystko naprawię, a może po prostu puszczę to z dymem, nie wiem, musisz pomóc mi wybrać.
|
|
 |
|
Czasem myślę, że jestem Bogiem, potem lekarze przypominają mi, ze mam schizofrenię. / believe.me
|
|
 |
|
Za każdym razem, kiedy wracam od przyjaciela pachnę męskimi perfumami. Nie, nie przytulamy się, on po prostu wierzy, że buteleczka z perfumami to jak pistolet, którym może się bronić. / believe.me
|
|
 |
|
Nie myślę o Tobie. Nie żyję Tobą.
|
|
 |
|
To jest tak, że znam swoją wartość i wiem do czego zmierzam, ale potem się zbliżasz, a ja przestaje myśleć, patrzę w Twoje oczy i pamiętam tylko jak mam na imię i że żyję tu tylko dla Ciebie.
|
|
 |
|
Wstań, no wstań, podnieś się, wiem że było ciężko, za ciężko, wiem, że leżąc na podłodze nie czuje się wstrząsów sypiącego się życia, wiem, wiem wszystko, ale wstań, wstań, zanim świat Cię zdepcze.
|
|
 |
|
Kolejna flaszka, w tle trzask szkła, obok koleżanka poszła jebać się jak szklanka. Pijacki bełkot łączy w pary ludzi alko, teraz widzę że tu większość same chamy, kurwy, patos./ Bonson < 3
|
|
|
|