głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika robin1

potem dobijemy się jeszcze kilkoma wspomnieniami   paroma utraconymi chwilami i przeminiętymi nocami. potem wypomnimy sobie wszelkie zgrzyty   niespełnione obietnice   utracone marzenia   zapomniane wyznania   wypalone uczucia i przepalone tajemnice. potem wykrzyczymy sobie każdą kłótnię   każdą stłuczoną popielniczkę   odtworzymy dźwięk każdej szklanki uderzającej o posadzkę. potem się znienawidzimy  odejdziemy   zniszczymy   a potem   potem nas już nie będzie   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 25 luty 2013

potem dobijemy się jeszcze kilkoma wspomnieniami , paroma utraconymi chwilami i przeminiętymi nocami. potem wypomnimy sobie wszelkie zgrzyty , niespełnione obietnice , utracone marzenia , zapomniane wyznania , wypalone uczucia i przepalone tajemnice. potem wykrzyczymy sobie każdą kłótnię , każdą stłuczoną popielniczkę , odtworzymy dźwięk każdej szklanki uderzającej o posadzkę. potem się znienawidzimy ,odejdziemy , zniszczymy , a potem , potem nas już nie będzie / nacpanaaa

Nie ma Cię   są inni i dalej są melanże i jest alkohol i są tabletki. Nie ma Cię   i dalej są czyjeś ręce na mojej tali i czyiś język w moich ustach i są kreski   są znaczki aż nie raz drętwieje od nadmiaru tych substancji. Nie ma Cię i dalej są przypały i dalej powiększa mi się kartoteka. Nie ma Cie   i nie mam czym oddychać ale mam estazolam i jeśli tylko nie wciągnę wcześniej fryty to jakoś zasypiam. Nie ma Cię   już od ponad miesiąca i dalej niewiele jem i dalej jestem żrąca. Nie ma Cię i nie ma twojego numeru w telefonie ale dalej jest w pamięci. Nie ma Cię ale przecież wrócisz   przecież nie mogłeś mnie posłuchać   przecież nie mogłam pozwolić Ci odejść tak na poważnie   tak na zawsze  przecież jestem taka egoistyczna taka samolubna i taka podła. Nie ma Cię ale przecież   przecież mnie znasz   przecież musisz być obok. musisz być gdzieś tutaj jednak Nie ma Cię   ale proszę bądź na chwilę   na dzień   dwa   tydzień   miesiąc...nie ma Cię no chodź  proszę   zostań . nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 25 luty 2013

Nie ma Cię , są inni i dalej są melanże i jest alkohol i są tabletki. Nie ma Cię , i dalej są czyjeś ręce na mojej tali i czyiś język w moich ustach i są kreski , są znaczki aż nie raz drętwieje od nadmiaru tych substancji. Nie ma Cię i dalej są przypały i dalej powiększa mi się kartoteka. Nie ma Cie , i nie mam czym oddychać ale mam estazolam i jeśli tylko nie wciągnę wcześniej fryty to jakoś zasypiam. Nie ma Cię , już od ponad miesiąca i dalej niewiele jem i dalej jestem żrąca. Nie ma Cię i nie ma twojego numeru w telefonie ale dalej jest w pamięci. Nie ma Cię ale przecież wrócisz , przecież nie mogłeś mnie posłuchać , przecież nie mogłam pozwolić Ci odejść tak na poważnie , tak na zawsze ,przecież jestem taka egoistyczna taka samolubna i taka podła. Nie ma Cię ale przecież , przecież mnie znasz , przecież musisz być obok. musisz być gdzieś tutaj jednak Nie ma Cię , ale proszę bądź na chwilę , na dzień , dwa , tydzień , miesiąc...nie ma Cię,no chodź ,proszę , zostań ./nacpanaaa

pogubiłam się w tym wszystkim   przerosło mnie to. Nie wiem   nie wiem kiedy dokładnie miało to miejsce  naprawdę ale wiesz to chyba naturalne   to się po prostu dzieje bezwiednie   bezwładnie że najzwyczajniej w świecie sam nie wiesz co i jak dokładnie  no choćbyś nawet chciał to nie zauważasz tego   nie ma chuja ujęcia tego momentu spadania na dno   po prostu budzisz się pewnego skacowanego poranka i wiesz widzisz   widzisz że już tam jesteś.I to nie jest tak że nagle się tam znalazłeś   brnąłeś w to   brnąłeś w to długo nie zdajesz sobie nawet sprawy jak bardzo długo i jak bardzo pewnie. A potem tylko parę kliszy   kilka urwanych momentów. Widzisz siebie wymiotującego nad sedesem w jakimś nieznajomym klubie czujesz krew z nosa   widzisz masę prochów i czujesz etanol   tetrahydrocannabinol a gdzieś w oddali pobrzmiewa Ci struktura fenyloetyloaminy  jesteś tam. A potem tylko cichy głos lekarza 'słyszysz mnie? porusz ręką' to była zapaść   kolejna.   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 25 luty 2013

pogubiłam się w tym wszystkim , przerosło mnie to. Nie wiem , nie wiem kiedy dokładnie miało to miejsce, naprawdę ale wiesz to chyba naturalne , to się po prostu dzieje bezwiednie , bezwładnie że najzwyczajniej w świecie sam nie wiesz co i jak dokładnie, no choćbyś nawet chciał to nie zauważasz tego , nie ma chuja ujęcia tego momentu spadania na dno , po prostu budzisz się pewnego skacowanego poranka i wiesz widzisz , widzisz że już tam jesteś.I to nie jest tak że nagle się tam znalazłeś , brnąłeś w to , brnąłeś w to długo nie zdajesz sobie nawet sprawy jak bardzo długo i jak bardzo pewnie. A potem tylko parę kliszy , kilka urwanych momentów. Widzisz siebie wymiotującego nad sedesem w jakimś nieznajomym klubie,czujesz krew z nosa , widzisz masę prochów i czujesz etanol , tetrahydrocannabinol a gdzieś w oddali pobrzmiewa Ci struktura fenyloetyloaminy, jesteś tam. A potem tylko cichy głos lekarza 'słyszysz mnie? porusz ręką' to była zapaść , kolejna. / nacpanaaa

Skończyliśmy to   zakończyliśmy ten związek bo wydawało nam się że tak powinno być   że to słuszna i przede wszystkim odpowiedzialna decyzja. Zrobiliśmy to bo nie było innego wyjścia   bo niszczyliśmy się będąc razem Dlatego odrzuciłam go pozwoliłam mu odejść wręcz wymusiłam na nim owe odejście nie zważając na słowa sprzeciwu   na jego jakiekolwiek obiekcje. Pierwszy raz w życiu zachowałam się tak jak trzeba   postąpiłam tak jak powinnam   schowałam swój egoizm do kieszeni bo chciałam jego dobra  chciałam żeby ułożył sobie życie z kimś innym  chciałam żeby był szczęśliwy   tak bardzo chciałam tego wszystkiego dla niego że w dupie miałam swój interes choć bolało i to tak cholernie że traciłam oddech średnio 694 razy dziennie. Skąd mogłam wiedzieć że będziemy wstanie robić to samo nie będąc razem?Że dalej będziemy się krzywdzić z tym że tym razem będziemy to robić jeszcze częściej i jeszcze mocniej.To nasz pieprzony początek i koniec nie powinniśmy byli nigdy się spotkać  nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 25 luty 2013

Skończyliśmy to , zakończyliśmy ten związek bo wydawało nam się że tak powinno być , że to słuszna i przede wszystkim odpowiedzialna decyzja. Zrobiliśmy to bo nie było innego wyjścia , bo niszczyliśmy się będąc razem Dlatego odrzuciłam go,pozwoliłam mu odejść,wręcz wymusiłam na nim owe odejście nie zważając na słowa sprzeciwu , na jego jakiekolwiek obiekcje. Pierwszy raz w życiu zachowałam się tak jak trzeba , postąpiłam tak jak powinnam , schowałam swój egoizm do kieszeni bo chciałam jego dobra, chciałam żeby ułożył sobie życie z kimś innym, chciałam żeby był szczęśliwy , tak bardzo chciałam tego wszystkiego dla niego że w dupie miałam swój interes choć bolało i to tak cholernie że traciłam oddech średnio 694 razy dziennie. Skąd mogłam wiedzieć że będziemy wstanie robić to samo nie będąc razem?Że dalej będziemy się krzywdzić z tym że tym razem będziemy to robić jeszcze częściej i jeszcze mocniej.To nasz pieprzony początek i koniec,nie powinniśmy byli nigdy się spotkać/ nacpanaaa

Nie wiem  czasem naprawdę nie wiem po co to robię. Nie umiem wyjaśnić czemu idąc na imprezę próbuję zapominać w objęciach innego. To niedorzeczne  cholera  przecież zawsze budzę się z tym pieprzonym kacem moralnym i jest mi tak głupio spojrzeć w Twoje oczy  przecież Ty nie zdajesz sobie sprawy z tego co robię  przecież nie wiesz o mnie tych wszystkich najbardziej wstydliwych rzeczy. Ale to nie tylko moja wina. Cholera  zrozum  to nie tylko ja jestem winna. Ty mi nie dajesz powodów  abym tego nie robiła  więc czemu nie? Czemu mam nie iść do łóżka z kimś  kto wydaje mi się okej  kto troszczy się o mnie  mimo  że to tylko jeden wieczór  ale przez następny tydzień wydzwania codziennie. Tylko czemu ja nie odbieram tych telefonów  no czemu  to niedorzeczne. Ah  już wiem  oni to nie Ty  dlatego.   believe.me

believe.me dodano: 25 luty 2013

Nie wiem, czasem naprawdę nie wiem po co to robię. Nie umiem wyjaśnić czemu idąc na imprezę próbuję zapominać w objęciach innego. To niedorzeczne, cholera, przecież zawsze budzę się z tym pieprzonym kacem moralnym i jest mi tak głupio spojrzeć w Twoje oczy, przecież Ty nie zdajesz sobie sprawy z tego co robię, przecież nie wiesz o mnie tych wszystkich najbardziej wstydliwych rzeczy. Ale to nie tylko moja wina. Cholera, zrozum, to nie tylko ja jestem winna. Ty mi nie dajesz powodów, abym tego nie robiła, więc czemu nie? Czemu mam nie iść do łóżka z kimś, kto wydaje mi się okej, kto troszczy się o mnie, mimo, że to tylko jeden wieczór, ale przez następny tydzień wydzwania codziennie. Tylko czemu ja nie odbieram tych telefonów, no czemu, to niedorzeczne. Ah, już wiem, oni to nie Ty, dlatego. / believe.me

Już dawno przestałam brać leki. Już dawno stwierdziłam  że to nie ma sensu. Wystarczy  że mam bletki  zapalniczkę i zioło  więcej mi nie trzeba  jedyne lekarstwo  które mi pomaga. I nawet nie chcesz wiedzieć jak bardzo czasem powstrzymuję się w tygodniu  żeby się znów nie zjarać. Nawet nie wiesz jak bardzo tego potrzebuję  cholera jasna  to mi poprawia humor  te mordy cieszące się wokół poprawiają mi humor  ten cały świat mnie cieszy i nawet nie myślę  że Ciebie tam ze mną nie ma. Ale jak sobie jednak o tym przypomnę  to na stole stoi wódka  zawsze  przecież co tydzień jest nowa okazja  polewam i uwierz  na ogół nie myślę. Ale jeśli coś idzie nie tak i jakimś dziwnym trafem znów jesteś w mojej głowie  to przecież mamy narkotyki. Kurwa  przecież mogę się naćpać  mogę i tak się nie dowiesz  przecież jesteś święcie przekonany  ze jeśli już to tylko się upijam. Gdybyś wiedział jak bardzo się mylisz  szalałbyś każdego weekendu myśląc co właśnie robię...   believe.me

believe.me dodano: 25 luty 2013

Już dawno przestałam brać leki. Już dawno stwierdziłam, że to nie ma sensu. Wystarczy, że mam bletki, zapalniczkę i zioło, więcej mi nie trzeba, jedyne lekarstwo, które mi pomaga. I nawet nie chcesz wiedzieć jak bardzo czasem powstrzymuję się w tygodniu, żeby się znów nie zjarać. Nawet nie wiesz jak bardzo tego potrzebuję, cholera jasna, to mi poprawia humor, te mordy cieszące się wokół poprawiają mi humor, ten cały świat mnie cieszy i nawet nie myślę, że Ciebie tam ze mną nie ma. Ale jak sobie jednak o tym przypomnę, to na stole stoi wódka, zawsze, przecież co tydzień jest nowa okazja, polewam i uwierz, na ogół nie myślę. Ale jeśli coś idzie nie tak i jakimś dziwnym trafem znów jesteś w mojej głowie, to przecież mamy narkotyki. Kurwa, przecież mogę się naćpać, mogę i tak się nie dowiesz, przecież jesteś święcie przekonany, ze jeśli już to tylko się upijam. Gdybyś wiedział jak bardzo się mylisz, szalałbyś każdego weekendu myśląc co właśnie robię... / believe.me

nie chciałam ranić to po prostu samo jakoś tak wyszło   wiesz trzymałeś mnie w ramionach a ja myślałam o nim   chciałam żeby to były jego ramiona   żeby to był on   chciałam jego głosu   dotyku   obecności. Byłeś tam przy mnie   gotowy się za mnie pokroić   zrobić wszystko o cokolwiek poproszę a ja nie chciałam Ciebie   chciałam jego. Nawet nie rozmawiającego ze mną   nie patrzącego w moim kierunku   ale obecnego w tym samym klubie. Chciałam wiedzieć że jest mimo że nie tak bardzo idealny jak Ty  nie tak oddany i nie taki bardzo na TAK.Chciałam go całego z wredną miną sarkastycznym uśmieszkiem i kurwikami w oczach. Wybacz   naprawdę nie chciałam ranić   chciałam tylko jego   po prostu .  nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 25 luty 2013

nie chciałam ranić to po prostu samo jakoś tak wyszło , wiesz trzymałeś mnie w ramionach a ja myślałam o nim , chciałam żeby to były jego ramiona , żeby to był on , chciałam jego głosu , dotyku , obecności. Byłeś tam przy mnie , gotowy się za mnie pokroić , zrobić wszystko o cokolwiek poproszę a ja nie chciałam Ciebie , chciałam jego. Nawet nie rozmawiającego ze mną , nie patrzącego w moim kierunku , ale obecnego w tym samym klubie. Chciałam wiedzieć że jest mimo że nie tak bardzo idealny jak Ty, nie tak oddany i nie taki bardzo na TAK.Chciałam go całego z wredną miną,sarkastycznym uśmieszkiem i kurwikami w oczach. Wybacz , naprawdę nie chciałam ranić , chciałam tylko jego, po prostu ./ nacpanaaa

   teksty nacpanaaa dodał komentarz: ;* do wpisu 25 luty 2013
Kurwa  to tak boli  to że się znów nie odzywasz  że znów nie dotrzymujesz słowa  cholera  to nie miało tak wyglądać. Popatrz na to wszystko. Mieliśmy być razem  w weekendy  w tygodniu  zawsze. A jest zupełnie inaczej. I już nawet zbyt często nie jeżdżę do naszych wspólnych znajomych  mimo  że ich tak bardzo uwielbiam  ale nie mogę zostawić swojej ekipy. Cholera  zrozum to  nie zostawię ich tylko dla tego  że Ty jesteś  kurwa  nie ma opcji. I będę się upijać dalej z nimi  będę jarać i chuj mnie będzie obchodziło jak bardzo Ci się to nie podoba. Będę lądować z jakimś nieznajomym facetem w łóżku  a na drugi dzień nie będę odpowiadać na jego telefony  cholera  przecież mogę. Przecież już nas nie ma  przecież już się nie spotykamy  to tylko jebana fikcja. Niby jesteśmy  ale tak naprawdę już dawno umarliśmy.   believe.me

believe.me dodano: 23 luty 2013

Kurwa, to tak boli, to że się znów nie odzywasz, że znów nie dotrzymujesz słowa, cholera, to nie miało tak wyglądać. Popatrz na to wszystko. Mieliśmy być razem, w weekendy, w tygodniu, zawsze. A jest zupełnie inaczej. I już nawet zbyt często nie jeżdżę do naszych wspólnych znajomych, mimo, że ich tak bardzo uwielbiam, ale nie mogę zostawić swojej ekipy. Cholera, zrozum to, nie zostawię ich tylko dla tego, że Ty jesteś, kurwa, nie ma opcji. I będę się upijać dalej z nimi, będę jarać i chuj mnie będzie obchodziło jak bardzo Ci się to nie podoba. Będę lądować z jakimś nieznajomym facetem w łóżku, a na drugi dzień nie będę odpowiadać na jego telefony, cholera, przecież mogę. Przecież już nas nie ma, przecież już się nie spotykamy, to tylko jebana fikcja. Niby jesteśmy, ale tak naprawdę już dawno umarliśmy. / believe.me

Idę pooglądać cudze cycki i inne części ciała na Omegle  zawsze tak robię gdy już myślę  że to ja jestem najbeznadziejniejsza.  pomaga.

niecalkiemludzka dodano: 23 luty 2013

Idę pooglądać cudze cycki i inne części ciała na Omegle, zawsze tak robię gdy już myślę, że to ja jestem najbeznadziejniejsza., pomaga.

Za mocno musiałam szarpać się o to ze światem  zbyt wiele było ofiar  cena którą jeszcze kiedyś przyjdzie mi spłacić do końca  była i jest o wiele za wysoka  zbyt wielu ludzi zraniłam  zbyt wielu rzeczy musiałam się wyrzec i o wiele za często bolało  by teraz po prostu zrezygnować.

niecalkiemludzka dodano: 23 luty 2013

Za mocno musiałam szarpać się o to ze światem, zbyt wiele było ofiar, cena którą jeszcze kiedyś przyjdzie mi spłacić do końca, była i jest o wiele za wysoka, zbyt wielu ludzi zraniłam, zbyt wielu rzeczy musiałam się wyrzec i o wiele za często bolało, by teraz po prostu zrezygnować.

A więc oszalałam tuż po tym jak wyjechałeś  och trudno  spodziewałam się i wiem  że teraz zawsze tak będzie  że zawsze już będę szalona  och  mam większe problemy  ona siedzi obok mnie  pali papierosa i mówi  że pierdolnie kolejnego samobója że właściwie mogłaby zrobić to już teraz  a ja milczę  nie mam na to argumentów  na samobójstwo nie ma argumentów  nie dla kogoś kto stoi z boku  zresztą  przecież tak doskonale ją rozumiem  nie potrafię wybić jej tego z głowy.Więc siedzimy  siedzą ze mną  piją i nie zdają sobie sprawy z tego co ja mam w głowie i chyba trochę po mnie widać i chyba za szybko się upijam i chyba za często i tak strasznie uciekam od pisania  ale nie potrafię  nie mam w głowie niczego  mam tylko zamęt zamęt i straszne szaleństwo i trochę trawy w szufladzie  ale nie mogę  nie mogę nawet pić  bo potem mam ochotę zrobić sobie straszne rzeczy  nie  och czemu czemu  dlaczego ja  dlaczego kurwa sprzedałabym ich wszystkich za Ciebie  czemu wariuje  dlaczego ja jestem Judaszem?

niecalkiemludzka dodano: 23 luty 2013

A więc oszalałam tuż po tym jak wyjechałeś, och trudno, spodziewałam się i wiem, że teraz zawsze tak będzie, że zawsze już będę szalona, och, mam większe problemy, ona siedzi obok mnie, pali papierosa i mówi, że pierdolnie kolejnego samobója,że właściwie mogłaby zrobić to już teraz, a ja milczę, nie mam na to argumentów, na samobójstwo nie ma argumentów, nie dla kogoś kto stoi z boku, zresztą, przecież tak doskonale ją rozumiem, nie potrafię wybić jej tego z głowy.Więc siedzimy, siedzą ze mną, piją i nie zdają sobie sprawy z tego co ja mam w głowie i chyba trochę po mnie widać i chyba za szybko się upijam i chyba za często i tak strasznie uciekam od pisania, ale nie potrafię, nie mam w głowie niczego, mam tylko zamęt,zamęt i straszne szaleństwo i trochę trawy w szufladzie, ale nie mogę, nie mogę nawet pić, bo potem mam ochotę zrobić sobie straszne rzeczy, nie, och czemu,czemu, dlaczego ja, dlaczego kurwa sprzedałabym ich wszystkich za Ciebie, czemu wariuje, dlaczego ja jestem Judaszem?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć