 |
|
Nigdy nie byłeś i nie będziesz częścią mojego świata. Ty jesteś jego całością.
|
|
 |
|
Nawet sobie nie wyobrażasz ile radości sprawia mi to, że po prostu jesteś.
|
|
 |
|
Cześć, właśnie zraniłam swoje serce po raz kolejny. Uciekłam się do psychicznej i fizycznej przemocy wobec swoich uczuć. I to zabolało pomimo obojętności, którą w sobie noszę od wielu miesięcy, wiesz?
Zraniłam siebie, choć jestem egoistką i nie mam prawa do szczęścia, ani tym bardziej do tego, aby ktoś był obok i mnie akceptował. Ale czy kiedyś będę mogła choć na moment stanąć przed ludźmi i pokazać im, że nie jestem tak słaba, jak oni myślą? Czy jeszcze kiedyś zdołam pokonaj swój lęk, nieśmiałość, swoją niezdarność, aby na trochę coś w sobie zmienić? Czy może już zawsze będę się ranić złymi emocjami, ciemnymi wyborami, które są niejasne dla mojej egzystencji? Wiem, to nie znaczy nic wielkiego, bo ja nie znaczę nic w tym świecie dla nikogo. Jednakże chciałabym, aby coś się zmieniło. Monotonność mnie zabiła, zdusiła we mnie wszystko co mogłam mieć, czym mogłam żyć. Jestem bez uczuć, jestem pusta, jestem egoistyczna.. Aczkolwiek nie chcę taka być. Nie chcę zostać sama.
|
|
 |
|
Pamiętaj, że nic nie dzieje się przypadkiem. Nie ma czegoś takiego jak przypadek, rozumiesz? To wszystko co się dzieje, każda rzecz, której doświadczasz , jest jedynie minimalną cześcią dokładnie opracowanego planu. Ten KTOŚ, tam w górze wymyślił Go precyzyjnie. I nie bój się jutra. Bo każda chwila ma w sobie ukryty sens.
|
|
 |
|
Moi byli przyjaciele mogliby założyć klan wzajemnej adoracji. Świetnie by się dogadali.
|
|
 |
|
Uwielbiam chłodne wieczory w Twoich ramionach.
|
|
 |
|
2.Jeżeli mam się z tym męczyć to będzie lepiej jeśli przestaniemy ze sobą rozmawiać a Ty będziesz musiał przeżyć to jakoś ale to nie ważne, ważne jest to abym to ja czuła się najbardziej komfortowo. Wspomniałeś też również o tym, że chcesz być sam, mówiłeś o tym kiedy byłeś zraniony, jak bardzo się kiedyś zawiodłeś.. Poprosiłeś też o to abym zawsze była wobec Ciebie szczera i szczerze mówiła Ci o swoich uczuciach. Bo chciałbyś wiedzieć co tak naprawdę siedzi mi tam głęboko w serduszku aby zawsze móc mi pomóc. I abym pamiętała, ze nie jestem z tym sama.. Pomimo wszystkiego, dziękuję. Pokazałeś klasę. I dalej twierdzę, że jesteś najbardziej wartościowym chłopakiem jakiego znam.
|
|
 |
|
1.Co teraz będzie ? Nie wiem.. Porozmawialiśmy. Tak szczerze. Powiedzieliśmy sobie to, czego oboje nie potrafiliśmy powiedzieć wcześniej głośno. Wysłuchałeś mnie. Wysłuchałeś wszystko co miałam Ci do powiedzenia. Ze spokojem słuchałeś jak mówię, że jesteś dla mnie ważny, że strasznie ,mnie do Ciebie ciągnie, że jesteś zupełnie inny niż wszyscy, że jesteś wyjątkowy.. Pozwoliłeś abym wyrzuciła z siebie wszystko co tak bardzo mi ciążyło.. Po czym z subtelną delikatnością powiedziałeś jak to wygląda z Twojej strony. Powiedziałeś jak bardzo uwielbiasz moje towarzystwo i jak bardzo nie chciałbyś aby nasze kontakty się ograniczyły bądź abyśmy zupełnie przestali się kontaktować. Powiedziałeś jak bardzo mnie lubisz i jaką to zajebistą dziewczyną nie jestem. Jednak, co było z Twojej strony przeurocze, powiedziałeś, że teraz wszystko to zależy ode mnie.
|
|
 |
|
Chciał poznać mój punkt widzenia, moje myśli, poglądy, uczucia. Maskując wszystko uśmiechem, starał się dokładnie mnie zbadać. Wyczytywał coś z moich ruchów, szukał oznak bicia w mojej klatce piersiowej, reagent całego ciała. Z przerażeniem odkrył, że motyle w moim brzuchu mają przerażające ślepia i czarne skrzydła, a serca nie mam. Mam marny implant, ciemnogranatowy cień, zdolny jedynie do zadawania bólu.
|
|
 |
|
Myślę, że miłość jest wtedy, gdy zobaczymy w drugim człowieku to, czego nie powinno się zobaczyć. I to zaakceptujemy.
|
|
 |
|
My dziewczyny, kiedy wracamy do domu to upinamy nasze proste włosy w roztrzepanego koka, zmywamy makijaż z twarzy, a sztuczny uśmiech w to co naprawdę czujemy. Nowa bluzka zmienia się na jakąś zwykłą za dużą bluzę, a rurki w leginsy, buty zmieniamy w ciepłe skarpetki. Kiedy jesteśmy w domu nie poznalibyście nas.
|
|
|
|