 |
|
kiedy byłam zakochana, miałam gdzieś facetów, inni mężczyźni zupełnie mnie nie obchodzili, nawet gdyby stanął przede mną książę na białym koniu, pewnie bym nie zauważyła. Liczył się on i tylko on. I to jest najważniejsze: być z kimś i nie szukać wrażeń na boku. Być z kimś tak na sto procent, całym sobą.
|
|
 |
|
I nawet, gdy mnie ranisz i tak strasznie przez Ciebie cierpię, to moje serce nadal Cię kocha.
|
|
 |
|
"Często, gdy leżeliśmy przytuleni do siebie, kładłam głowę na jego piersiach. Gładził delikatnie moje włosy, a ja słuchałam jego bijącego serca (...) Gdy zasypiał, patrzyłam godzinami na niego, jak oddchał miękko i spokojnie. Czasami na moment jego oddech przyśpieszał i wargi rozchylały się lekko. I wtedy chciałam być w jego głowie. Wtedy najbardziej".
|
|
 |
|
' - Ufasz mu?- zapytał nieśmiało dźwięczny głosik w mojej głowie.
Odpowiedź nadeszła natychmiast, niemal instynktownie, z wnętrza nadszarpniętej duszy.
-Nie. Już nie... '
|
|
 |
|
jesteś dla mnie kimś, kim nikt inny nie potrafił być.
|
|
 |
|
przejrzałam większą część rozmów z Tobą i doszłam do wniosku, że byłam szczęśliwa.
|
|
 |
|
Najwspanialszy! Niech tak zostanie\
|
|
 |
|
od dziś będę tylko piękniejsza i bardziej uśmiechnięta. aż zauważysz jak wiele możesz stracić.
|
|
 |
|
co zostanie po naszej miłości? niewiele. zaledwie kilkadziesiąt wspomnień, które coraz bardziej blakną. kilka zdjęć, na które nie mam sił patrzeć. nieprzespane noce i wieczory pełne łez. mieliśmy siebie, a później jedna chwila zaważyła o całym naszym dalszym życiu. zgubiliśmy wiarę, nadzieje, sens. zmarnowaliśmy ogromne uczucie, które każdego dnia rozrastało się coraz bardziej. teraz, teraz nie mamy już nic. ja jestem tutaj, a Ty gdzieś zbyt daleko i to w dodatku tak bardzo milczący i nieobecny. po nas już naprawdę nie ma praktycznie żadnego śladu, już nikt nie pamięta o tym, że kiedyś byliśmy "my". /napisana.
|
|
 |
|
widzę dużo w Twoim spojrzeniu
i nie mówię ani słowa.
|
|
 |
|
Gdybym spotkała Twój wzrok na ulicy, uwiesiłabym Ci się na szyi i całowała aż oboje stracilibyśmy oddech, ale nigdy w życiu nie zadzwonię do Ciebie by prosić Cię aby dać nam jeszcze jedną, ostatnią szanse...
|
|
|
|