 |
|
Kocham cię. Kiedyś będę w stanie to Tobie powiedzieć.
|
|
 |
|
Czujesz ciągły ból, poczucie straty, paraliż emocjonalny, niemożność otwarcia się na nowe, niechęć do życia - bo nie potrafisz odłożyć przeszłości na półkę. To tak, jakbyś całe życie nosiła zakrwawiony bandaż i mówiła: "to jedyne, co mi zostało". Ale ten bandaż już nie pomaga ranie się zagoić. On tylko przykrywa rozcinaną na nowo bliznę. / net
|
|
 |
|
Masz dość, jesteś zmęczona, boisz się samotności - ale nadal trzymasz się czegoś, co codziennie Cię spala. Jeśli dalej będziesz się tego trzymać - nigdy nie zaczniesz żyć. / net
|
|
 |
|
Nie jesteś w stanie być czyimś wsparciem emocjonalnym, kiedy sama ledwo się trzymasz. / net
|
|
 |
|
Wieczory takie jak ten, kiedy czujesz, że jest trochę lepiej, to sygnał, że zaczynasz się podnosić – nawet jeśli jutro znów przyjdzie pustka. To huśtawka, ale z czasem będzie się bujać coraz łagodniej. / net
|
|
 |
|
Znasz siebie, wiesz, czego chcesz — ale nie masz odwagi zaryzykować odrzucenia iluzji. Trzymasz się jej, bo daje Ci znajomy ból. A znajomy ból jest wygodniejszy niż nieznane życie. / net
|
|
 |
|
Kiedy mówisz mi że nie chcesz mnie zniszczyć wiem że powinnam odejść.wiem że powinnam uwierzyć w to co mówisz. Wiem że się boisz. Ja też się boję. Przeszłam swoje. swoje w głowie.tam wcale nie jest tak dobrze jak się Tobie wydaje.ciemność która tam się znajduje zawsze ze mną jest i będzie.""po prostu "" się z nią oswoiłam. przestałam na nią krzyczeć, machać rękami, kłócić się i uciekać. Jest częścią mnie i kiedy mówisz że nie chcesz mnie zniszczyć, ona śmieje się w głos a mi jest po ludzku przykro nie dlatego że to mówisz ale dlatego co za tym stoi... Ile bólu zniosłeś i znosisz a ja nie mogę namacalnie go Tobie zabrać, przytulić, uspokoić, wziąć za rękę i pójść z nim na spacer..
Kiedy mówisz że nie chcesz mnie zniszczyć, krzyczę w środku "zniszcz!". Ja wiem kim jestem., zbuduję się na nowo.. a nim zbuduję spłoniemy razem.
Kiedy mówisz że nie chcesz mnie zniszczyć...Kocham cię.
|
|
 |
|
Siedzę w holu i czekam na ciebie.troche skaczę z radości, trochę żeby się uspokoić.
Czekam i nie spodziewam się tego kto przybędzie ,
Czekam i przecież wiem kto przybędzie,
Czekam i nie mogę się doczekać ,
|
|
 |
|
Chcę z Tobą próbować rzeczy, chodzić na kursy, odkrywać pasje. Chcę z Tobą się śmiać i tańczyć wieczorami w kuchni. Chcę czuć ciepło twoich dłoni na swoim nagim ciele. Chcę rozmawiać do rana o wszystkim co źle i najlepsze na świecie. Chcę złapać ciebie za rękę i iść razem przez to życie.
|
|
 |
|
Chcę chłonąć Ciebie całego~Tu gdzie ciebie boli, o tu właśnie tu, będę ciebie kochać ~
|
|
 |
|
A jeżeli jutro postanowisz że kochasz, wyjdę za ciebie choćby na przystanku.Autobus nam ucieknie i pójdziemy na piechotę.
|
|
 |
|
Chciałabym wykrzyczeć głośno co czuję ale mam obawę gdzieś w środku że przedwcześnie, że za mało...
Że boję się końca którego nie ma..
Końca którego nie widać a piszę go na złość sobie w głowie..
Końca którego nie chcę tak bardzo..
Końca którego nie będzie..
Chyba..
Oby ..
Że za wcześnie..
|
|
|
|