 |
|
nieznośna lekkość bytu, słodko gorzki smak ma, jak magma ze szczytu, prawda na nas opadła
|
|
 |
|
zapadasz w letarg, wtedy kiedy dotykam cię tam
|
|
 |
|
marzenia do zobaczenia światła i cienia w zwierciadłach, od dawna nie ma w nas zwątpienia
|
|
 |
|
nie wiem co Ty kurwa do mnie mówisz, ale jesteś przystojny, więc mów dalej .
|
|
 |
|
ile jesteś w stanie dać za to by być na powierzchni?
|
|
 |
|
lepiej jest powiedzieć najgorszą w świecie prawdę, niż kłamać w jak najlepszy sposób.
|
|
 |
|
trzeba umieć też dawać , nie tylko brać
|
|
 |
|
zastanów się czy posiadasz aż tyle, ile chcesz dać.
|
|
 |
|
to, co do mnie mówisz wcale mnie przecież nie obchodzi. wcale nie jest mi przykro, wcale nie płaczę po nocach i wcale, ale absolutnie wcale nie czuje się beznadziejnie.
|
|
 |
|
nigdy nie będzie zajebiście, nigdy nie będzie też idealnie. dobrze też nigdy nie będzie.
|
|
 |
|
kiedyś mogłam Ci wszystko powiedzieć, dziś Cię nie ma
|
|
|
|