 |
|
sam wybierzesz co wolisz, twoja decyzja. masz szansę, nie zmarnuj jej tylko ją wykorzystaj.
|
|
 |
|
ta dziewczyna, którą masz chce w życiu tylko Ciebie
|
|
 |
|
niby zwykły chłopak, zwykłe 179 centymetrów chodzącego 36,6. niby niczym się nie wyróżnia ale przy nim mogę się uśmiechać 24/7. jednym ruchem, gestem czy jedną miną potrafi wykrzywić kąciki moich ust ku górze.
|
|
 |
|
Miłość? Ta, zakochałam się w tym jebanym, pieprzonym skurwysynie za którego w tym momencie jestem w stanie oddać życie.
|
|
 |
|
W końcu wrócił.Wrócił. On. Takiego, jakiego poznałam. Wrócił Głuptas, którego pokochałam. | net. [ chciałabym, żeby tak się stało :\ ]
|
|
 |
|
Takie tam błękitne oczy, takie tam niesamowite usta, taka tam miłość życia.
|
|
 |
|
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
|
|
 |
|
Na ogół jestem szczęśliwa, bo generalnie nie mam powodów do smutku. Ale przychodzą takie dni kiedy wkurwia mnie wszystko, kiedy wraca cała moja przeszłość. Czuję się wtedy taka bezradna, bezsilna, mam ochotę płakać. Kładę się wtedy na łóżku, zakładam słuchawki i puszczam muzykę na full. Dokładnie wsłuchuję się w bit, analizuję każde słowo, każde zdanie, wczuwam się w to i ogarniam dany przekaz. Jestem wtedy głucha na wszystko wokół, na cały ten burdel, który mnie otacza.
|
|
 |
|
Po wysłuchaniu wiadomości w telewizji szybko chwyciła za telefon, żeby napisać do niego. "Kochanie podobno znaleziono zwłoki mężczyzny z niewiarygodnie małym penisem. Odezwij się, martwię się o Ciebie!"
|
|
 |
|
Na pasztecie pisało, że termin kończy się w dwutysięcznym trzynastym. my zginiemy, pasztety zostaną. masz szanse, mała ..
|
|
|
|