 |
Nawet nie wiesz ile bym dała za parę gramów odwagi, by po prostu podejść do Ciebie i rozpierdolić Ci świat, zanim Ty zrobisz mi to po raz kolejny.
|
|
 |
zaczynając nowe życie, nie popełniaj starych błędów.
|
|
 |
-on: czemu sie nie odzywasz? nie mozemy miec ze soba kontaktu mimo ze nie jestesmy juz razem?
*ona: nie, bo mam juz dosyc budzenia sie za wczesnie i zasypiania za pozno. długich przepłakanych nocy i ciagłych wspomnien o Tobie. walcze z soba zeby zabic wszystkie uczucia ktore mam dla Ciebie i zeby o Tobie zapomniec, pozwól mi wygrac..
- on: tez za Tobą tesknie.
/?
|
|
 |
wierzyłam Mu. wierzyłam w ciepło Jego dłoni, w bicie Jego serca. wierzyłam w Jego słowa, kiedy nucił słowa jednego z dennych kawałków Dj Decibela zapewniając, że łobuz kocha bardziej. wierzyłam, że jestem dla Niego najważniejsza, że to jest teraz, będzie jutro, na zawsze. wierzyłam w każdą obietnicę. wymieszane oddechy i to jak ocierał się swoim nosem, o mój. wierzyłam miłości - ten jeden jedyny raz, wierzyłam, że istnieje.
|
|
 |
Ocierałam łzy kiedy Ty wybuchłeś mi śmiechem prosto w twarz ... :(
|
|
 |
Dziwka - zwykle mówili ci co ją chcieli, a nigdy nie mieli.
|
|
 |
- powiedz, że masz szluga - wyjęczał robiąc słodką minę, w któryś sobotni wieczór, kiedy to przypadkiem spotkaliśmy się na przystanku autobusowym, kryjąc się przed ulewnym deszczem. - nie palę już - odpowiedziałam szukając telefonu w torebce. łapiąc mnie za nadgarstek, sprawił, że odruchowo podniosłam głowę ku górze i spojrzałam w Jego tęczówki. - nie palisz fajek, nie odbierasz telefonów, omijasz najgrubsze melanże. nawet stoisz tutaj chowając się przed deszczem - dawniej pobiegłabyś w stronę domu przeskakując przez kałużę - powiedział z wyrzutem. - widzisz co pierdolona miłość robi z człowiekiem? - zapytałam uśmiechając się szyderczo. / ?
|
|
 |
Powoli zaczynam sobie uświadamiać jak wiele w życiu spieprzyłam.
|
|
 |
- zobaczysz. on z Ciebie nie zrezygnuje. i Ty z niego też nie. nie potraficie z siebie zrezygnować.
* obawiam się kochanie, że on już ze mnie zrezygnował.
!!
|
|
 |
Była z mamą w sklepie , wzięła Kubusia i podeszła do kasy.
– A co Ty małe dziecko jesteś ? – powiedziała do niej mama.
* No lepsze to niż by miała stać pod blokiem z piwem.- wtrąciła się sprzedawczyni.
---- Taa , z piwem też umiem stać.-powiedziała i wyszła ze sklepu. / ?
|
|
 |
Głowa do góry. Jeśli plan A nie zadziała to zawsze możesz ułożyć plan B. Jeśli plan B nie zadziała to masz jeszcze 30 liter w alfabecie.
|
|
 |
w wieku pięciu lat chcę być księżniczką. w wieku dziesięciu lat chcę być aktorką. w wieku piętnastu lat chcę być Twoja!
|
|
|
|