głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika remember_

Siedzę teraz sama  przelewam wszystko na kartkę. Zaczynam pisać  wymazuję każdą literkę dziś wszystko nie składa się w jedną całość. Próbuję wylać cały ten ból  chcę zwalczyć tęsknotę za tym co było chcę się pozbierać. Wiem  że jestem już blisko. Wiem  że obiecałam Ci że będę dawać radę   że mimo wszystko nie poddam się choćby było bardzo trudno. Nie załamuję się  coraz mniej płaczę lecz nadal gdy wspominam twoje imię łzy lecą mimowolnie  nadal nie mogę uwierzyć że Ciebie nie ma. Brak mi tchu  czasem duszę się tym powietrzem które wdychałeś Ty  patrzysz na mnie tam z góry podtrzymujesz za ramiona bym nie upadła. Czuję Cię  wiem że jesteś i nie dajesz za wygraną  staram się żyć  staram się nie upadać. To wszystko dla Ciebie  to Ty nauczyłeś mnie że warto mieć marzenia  że warto jest walczyć do końca. Nauczyłeś mnie tęsknić  dziś dziękuję Ci że przy Tobie mogłam poczuć się lepszym  pełnym wartości człowiekiem. Dziś wiem  że byłeś wszystkim co miałam. Dziękuję Ci za wszystko  Kocham Cię.

wartozycmarzeniami dodano: 27 maja 2014

Siedzę teraz sama, przelewam wszystko na kartkę. Zaczynam pisać, wymazuję każdą literkę dziś wszystko nie składa się w jedną całość. Próbuję wylać cały ten ból, chcę zwalczyć tęsknotę za tym co było chcę się pozbierać. Wiem, że jestem już blisko. Wiem, że obiecałam Ci że będę dawać radę , że mimo wszystko nie poddam się choćby było bardzo trudno. Nie załamuję się, coraz mniej płaczę lecz nadal gdy wspominam twoje imię łzy lecą mimowolnie, nadal nie mogę uwierzyć że Ciebie nie ma. Brak mi tchu, czasem duszę się tym powietrzem które wdychałeś Ty, patrzysz na mnie tam z góry podtrzymujesz za ramiona bym nie upadła. Czuję Cię, wiem że jesteś i nie dajesz za wygraną- staram się żyć, staram się nie upadać. To wszystko dla Ciebie, to Ty nauczyłeś mnie że warto mieć marzenia, że warto jest walczyć do końca. Nauczyłeś mnie tęsknić, dziś dziękuję Ci że przy Tobie mogłam poczuć się lepszym, pełnym wartości człowiekiem. Dziś wiem, że byłeś wszystkim co miałam. Dziękuję Ci za wszystko, Kocham Cię.

Dziękuję Ci za trud włożony w wychowanie  dziękuję za opiekę. Za cierpliwość  za każdą noc spędzoną przy moim łóżku gdy byłam chora. Dziękuję że mogę być na tym świecie  dziękuję że jesteś i zawsze wspierasz choć tak często nie doceniam tego co mam  dziękuję za obecność. Kocham Cię Mamo..

wartozycmarzeniami dodano: 26 maja 2014

Dziękuję Ci za trud włożony w wychowanie, dziękuję za opiekę. Za cierpliwość, za każdą noc spędzoną przy moim łóżku gdy byłam chora. Dziękuję że mogę być na tym świecie, dziękuję że jesteś i zawsze wspierasz choć tak często nie doceniam tego co mam, dziękuję za obecność. Kocham Cię Mamo..

Potrzebuję wsparcia  otuchy. Potrzebuje Ciebie jak nigdy.

wartozycmarzeniami dodano: 25 maja 2014

Potrzebuję wsparcia, otuchy. Potrzebuje Ciebie jak nigdy.

Czasami zwykły obiad zmienia poglądy na świat i na niektóre znajomości. Niepewnie zajął miejsce na przeciwko mnie i obdarzył mnie nieśmiałym uśmiechem  takim samym jak przy naszym pierwszy spotkaniu cztery lata temu a ja ponownie poczułam się tą radosną dziewczyną  która rozkwitała w jego obecności  za każdym razem na nowo. Nic się nie zmieniło. Jego oczy wciąż wyrażają tęsknotę i nadzieję za utraconym czasem  który był dla nas jednym z najpiękniejszych. Dostrzegłam w jego źrenicach żar dawnej miłości  która nas łączyła. Nic nie mówił  odpowiadał jedynie na pytania mojej mamy i wujka a ja? Ja wsłuchiwałam się w jego barwę głosu  która niegdyś była dla mnie ukojeniem. Obserwowałam jego ruchy  które przecież znam na pamięć i próbowałam dostrzec w nim kogoś obcego  ale nie potrafiłam. On się nie zmienił  wciąż jest taki sam  od naszego rozstania jedynie trochę posmutniał  częściej widzę tęsknotę i żal w jego oczach  ale cieszę się  że mam w nim przyjaciela. Szczerego  prawdziwego.

na_granicy dodano: 25 maja 2014

Czasami zwykły obiad zmienia poglądy na świat i na niektóre znajomości. Niepewnie zajął miejsce na przeciwko mnie i obdarzył mnie nieśmiałym uśmiechem, takim samym jak przy naszym pierwszy spotkaniu cztery lata temu a ja ponownie poczułam się tą radosną dziewczyną, która rozkwitała w jego obecności, za każdym razem na nowo. Nic się nie zmieniło. Jego oczy wciąż wyrażają tęsknotę i nadzieję za utraconym czasem, który był dla nas jednym z najpiękniejszych. Dostrzegłam w jego źrenicach żar dawnej miłości, która nas łączyła. Nic nie mówił, odpowiadał jedynie na pytania mojej mamy i wujka a ja? Ja wsłuchiwałam się w jego barwę głosu, która niegdyś była dla mnie ukojeniem. Obserwowałam jego ruchy, które przecież znam na pamięć i próbowałam dostrzec w nim kogoś obcego, ale nie potrafiłam. On się nie zmienił, wciąż jest taki sam, od naszego rozstania jedynie trochę posmutniał, częściej widzę tęsknotę i żal w jego oczach, ale cieszę się, że mam w nim przyjaciela. Szczerego, prawdziwego.

Tak bardzo uwielbiam twoje wpisy  są mistrzowskie. Aniołku piszesz wspaniale. teksty wartozycmarzeniami dodał komentarz: Tak bardzo uwielbiam twoje wpisy, są mistrzowskie. Aniołku piszesz wspaniale. do wpisu 25 maja 2014
Cholernie trudno mi zaakceptować każdy jego defekt. Ciężko udawać zrozumienie w chwilach  gdy chcę wykonać coś czego pragnę a czego on nie popiera. Świadomość  że jego priorytety różnią się od moich w diametralnym stopniu to wręcz katorga. Wszystko wydaje się być zagmatwane. Zakazy  nakazy  kłótnie  zaborczość  przesada  warunki  chęć trzymania mnie na smyczy   Czuję się jak wiezień  swoich własnych uczuć  poniekąd miłości  a przecież kocham swoją wolność. Uwielbiam swoją spontaniczność i chęć robienia tego na co mam ochotę. Przecież to moje życie  mam prawo przeżyć je po swojemu  bez nadmiernej ingerencji osób trzecich. Jeśli kiedyś odejdę to przecież i tak wrócę. Chcę spełniać plany  marzenia  kształcić się  zrobić w końcu coś dla siebie  ale oczekuję zrozumienia i akceptacji a nie ciągłego torowania mi drogi do samospełnienia. Nie mogę odsuwać na bok każdej znajomości  przecież inni ludzie mogą być dla mnie również ważni  więc nie będę zwracała uwagi na to czy komuś się to podoba.

na_granicy dodano: 25 maja 2014

Cholernie trudno mi zaakceptować każdy jego defekt. Ciężko udawać zrozumienie w chwilach, gdy chcę wykonać coś czego pragnę a czego on nie popiera. Świadomość, że jego priorytety różnią się od moich w diametralnym stopniu to wręcz katorga. Wszystko wydaje się być zagmatwane. Zakazy, nakazy, kłótnie, zaborczość, przesada, warunki, chęć trzymania mnie na smyczy - Czuję się jak wiezień, swoich własnych uczuć, poniekąd miłości, a przecież kocham swoją wolność. Uwielbiam swoją spontaniczność i chęć robienia tego na co mam ochotę. Przecież to moje życie, mam prawo przeżyć je po swojemu, bez nadmiernej ingerencji osób trzecich. Jeśli kiedyś odejdę to przecież i tak wrócę. Chcę spełniać plany, marzenia, kształcić się, zrobić w końcu coś dla siebie, ale oczekuję zrozumienia i akceptacji a nie ciągłego torowania mi drogi do samospełnienia. Nie mogę odsuwać na bok każdej znajomości, przecież inni ludzie mogą być dla mnie również ważni, więc nie będę zwracała uwagi na to czy komuś się to podoba.

Cześć Aniołku  powiedz mi co u Ciebie? Dawno Cię nie odwiedzałam  przepraszam  nie mogłam  nie dawałam rady. Ilekroć zbliżałam się do bram cmentarza  rozpacz rozdzierała mnie od środka  upadałam  krztusiłam się łzami  chyba znowu nie potrafię sobie z tym poradzić. Powinnaś być obok  trwać  pilnować mnie  zresztą nie tylko Ty  On również. A teraz nie mam nic. Ciągle ktoś walczy o mnie  o moje człowieczeństwo  ciągle ktoś próbuje mnie podnieść  albo dobić. Nie jest dobrze  jest fatalnie. Co ja mam bez Was zrobić? Szukam swojego miejsca na ziemi i nie potrafię go odnaleźć. Staram się żyć  funkcjonować  z pustką w sercu i kawałkiem duszy. Próbuję  ale bądźcie przy mnie  moim cichym głosem rozsądku  który wciąż mnie upomina i wskazuje błędy. Spoglądajcie na mnie z góry i proszę  nie bądźcie rozczarowani moim postępowaniem  ja po prostu błądzę  gubię drogę  ktoś zamazuje mi ścieżkę   to chyba życie  chce mnie doprowadzić do granicy szaleństwa.

na_granicy dodano: 25 maja 2014

Cześć Aniołku, powiedz mi co u Ciebie? Dawno Cię nie odwiedzałam, przepraszam, nie mogłam, nie dawałam rady. Ilekroć zbliżałam się do bram cmentarza, rozpacz rozdzierała mnie od środka, upadałam, krztusiłam się łzami, chyba znowu nie potrafię sobie z tym poradzić. Powinnaś być obok, trwać, pilnować mnie, zresztą nie tylko Ty, On również. A teraz nie mam nic. Ciągle ktoś walczy o mnie, o moje człowieczeństwo, ciągle ktoś próbuje mnie podnieść, albo dobić. Nie jest dobrze, jest fatalnie. Co ja mam bez Was zrobić? Szukam swojego miejsca na ziemi i nie potrafię go odnaleźć. Staram się żyć, funkcjonować, z pustką w sercu i kawałkiem duszy. Próbuję, ale bądźcie przy mnie, moim cichym głosem rozsądku, który wciąż mnie upomina i wskazuje błędy. Spoglądajcie na mnie z góry i proszę, nie bądźcie rozczarowani moim postępowaniem, ja po prostu błądzę, gubię drogę, ktoś zamazuje mi ścieżkę - to chyba życie, chce mnie doprowadzić do granicy szaleństwa.

Wiesz  pamiętam wszystko. Pamiętam wspólne spacery po torach z butelką Jacka Danielsa. Pamiętam wspólne noce na polanie i wpatrywanie się w gwiazdy. Pamiętam nasze spontaniczne wyjazdy nad morze a czasami za granicę. Pamiętam jak przedstawiłeś mnie swoim rodzicom i jak bardzo się cieszyli  gdy przyjeżdżałam do Ciebie. Pamiętam jak starałeś się o względy mojego ojca  który testował Cię na każdy możliwy sposób. Pamiętam jak wspólnie malowaliśmy płot a przy tym oblewaliśmy się nawzajem farbą. Pamiętam każdy list  który mi wysłałeś   mam je nadal. Pamiętam każde nasze wyjście na domówkę lub ognisko   nie odstępowałeś mnie na krok a Twój wzrok zawsze spoczywał na mnie. Pamiętam  że byłeś zawsze  kiedy na innych nie mogłam polegać. Pamiętam  że byłeś w stanie przejechać ponad 600 km tylko po to by mnie przytulić i pocałować po czym od razu wracać. Pamiętam miłość w Twoich oczach  pamiętam każdą obietnicę i deklarację. Pamiętam każde  na zawsze .

na_granicy dodano: 25 maja 2014

Wiesz, pamiętam wszystko. Pamiętam wspólne spacery po torach z butelką Jacka Danielsa. Pamiętam wspólne noce na polanie i wpatrywanie się w gwiazdy. Pamiętam nasze spontaniczne wyjazdy nad morze a czasami za granicę. Pamiętam jak przedstawiłeś mnie swoim rodzicom i jak bardzo się cieszyli, gdy przyjeżdżałam do Ciebie. Pamiętam jak starałeś się o względy mojego ojca, który testował Cię na każdy możliwy sposób. Pamiętam jak wspólnie malowaliśmy płot a przy tym oblewaliśmy się nawzajem farbą. Pamiętam każdy list, który mi wysłałeś - mam je nadal. Pamiętam każde nasze wyjście na domówkę lub ognisko - nie odstępowałeś mnie na krok a Twój wzrok zawsze spoczywał na mnie. Pamiętam, że byłeś zawsze, kiedy na innych nie mogłam polegać. Pamiętam, że byłeś w stanie przejechać ponad 600 km tylko po to by mnie przytulić i pocałować po czym od razu wracać. Pamiętam miłość w Twoich oczach, pamiętam każdą obietnicę i deklarację. Pamiętam każde "na zawsze".

Bo nocą jestem sobą  nikogo nie udaję  czuję wszystko dwa razy mocniej. Czasem się śmieję a czasem mam wszystkiego dość. Ale wiesz co? mnie nie da się oswoić do mnie trzeba się przyzwyczaić.

wartozycmarzeniami dodano: 24 maja 2014

Bo nocą jestem sobą, nikogo nie udaję- czuję wszystko dwa razy mocniej. Czasem się śmieję a czasem mam wszystkiego dość. Ale wiesz co? mnie nie da się oswoić do mnie trzeba się przyzwyczaić.

Kolejny wieczór  kolejna noc bez poczucia że jestem jednak dla Ciebie ważna. Kolejny raz wylewam łzy  kolejny raz myślę o przeszłości  ale wiesz dobija mnie to  przygniata coraz bardziej. Chciałabym   wreszcie się uśmiechnąć  szczerze móc cieszyć się życie. Mam wszystko  wspaniałych przyjaciół którzy wierzą we mnie bezgranicznie  mam rodzinę która kocha mnie mimo wszystko  jestem zdrowa i w pełni czuję się dobrze. Mimo tego jestem nieszczęśliwa  czuję że jednak czegoś mi brakuję. Mogłabym powiedzieć że brakuję mi miłości  ciepła i bezpieczeństwa. Mogłabym kolejny raz wybełkotać jak bardzo nienawidzę życia  jak bardzo nie chcę oddychać. Mogłabym znów popełnić błędy których jutro będę żałować trzy razy bardziej niż dzisiaj  ale nie. Ja wolę usiąść rozpłakać się i kolejny raz opić los który traktuje mnie tak parszywie  wolę się załamać  wolę się przejmować. Może powinnam być obojętna  powinnam przestać się przejmować  ale nie potrafię zapomnieć  nie potrafię gdy wszystko przypomina mi Cię.

wartozycmarzeniami dodano: 24 maja 2014

Kolejny wieczór, kolejna noc bez poczucia że jestem jednak dla Ciebie ważna. Kolejny raz wylewam łzy, kolejny raz myślę o przeszłości, ale wiesz dobija mnie to, przygniata coraz bardziej. Chciałabym wreszcie się uśmiechnąć, szczerze móc cieszyć się życie. Mam wszystko, wspaniałych przyjaciół którzy wierzą we mnie bezgranicznie, mam rodzinę która kocha mnie mimo wszystko, jestem zdrowa i w pełni czuję się dobrze. Mimo tego jestem nieszczęśliwa, czuję że jednak czegoś mi brakuję. Mogłabym powiedzieć że brakuję mi miłości, ciepła i bezpieczeństwa. Mogłabym kolejny raz wybełkotać jak bardzo nienawidzę życia, jak bardzo nie chcę oddychać. Mogłabym znów popełnić błędy których jutro będę żałować trzy razy bardziej niż dzisiaj, ale nie. Ja wolę usiąść rozpłakać się i kolejny raz opić los który traktuje mnie tak parszywie, wolę się załamać- wolę się przejmować. Może powinnam być obojętna, powinnam przestać się przejmować, ale nie potrafię zapomnieć, nie potrafię gdy wszystko przypomina mi Cię.

Rozmawialiśmy o wszystkim  przy nim problemy odeszły na boczny tor  dostrzegłam w nim bratnią duszę  świetnego kompana do rozmów. Stanęliśmy nad brzegiem  a on wziął mnie na ręce i wrzucił do wody. I mimo mojej złości  w duchu śmiałam się z tego. Oddał mi swoja bluzę  jak na mężczyznę przystało i wróciliśmy do rozkoszowania się widokiem. Zerknęłam na wyświetlacz  kolejny sms. Spoglądał na mnie pewnym siebie spojrzeniem przepełnionym wyrozumiałością  chociaż nic nie mówiłam. Wyczuł to  wyczuł ból i smutek. Przecież z roześmianej dziewczyny  cieszącej się wyjazdem nad jezioro zamieniłam się w ponurą osobę  proszącą go o odwiezienie  choć tak naprawdę wolałam zostać  najdłużej jak to możliwe. Uśmiechnął się niedbale a ja ponownie dostrzegłam w nim dojrzałego mężczyznę już nie tylko współpracownika ale może i nawet przyjaciela mimo  że o osiem lat starszego. Przytulił mnie  a ja znowu poczułam ukłucie serca i fakt  że nareszcie nie rozmawiam z rówieśnikiem a człowiekiem doświadczonym.

na_granicy dodano: 24 maja 2014

Rozmawialiśmy o wszystkim, przy nim problemy odeszły na boczny tor, dostrzegłam w nim bratnią duszę, świetnego kompana do rozmów. Stanęliśmy nad brzegiem, a on wziął mnie na ręce i wrzucił do wody. I mimo mojej złości, w duchu śmiałam się z tego. Oddał mi swoja bluzę, jak na mężczyznę przystało i wróciliśmy do rozkoszowania się widokiem. Zerknęłam na wyświetlacz, kolejny sms. Spoglądał na mnie pewnym siebie spojrzeniem przepełnionym wyrozumiałością, chociaż nic nie mówiłam. Wyczuł to, wyczuł ból i smutek. Przecież z roześmianej dziewczyny, cieszącej się wyjazdem nad jezioro zamieniłam się w ponurą osobę, proszącą go o odwiezienie, choć tak naprawdę wolałam zostać, najdłużej jak to możliwe. Uśmiechnął się niedbale a ja ponownie dostrzegłam w nim dojrzałego mężczyznę już nie tylko współpracownika ale może i nawet przyjaciela mimo, że o osiem lat starszego. Przytulił mnie, a ja znowu poczułam ukłucie serca i fakt, że nareszcie nie rozmawiam z rówieśnikiem a człowiekiem doświadczonym.

Nie wiem co z nami. Co z planami na przyszłość  co z naszą miłością  skoro nie jest ona w stanie przezwyciężyć zaborczości. Nie wiem co z nami  skoro brakuje między nami wyrozumiałości. Nie wiem co będzie  jeśli nasza miłość wciąż będzie opierała się na zakazach i warunkach. Nie wiem co z obietnicami  skoro żadna nie została spełniona. Może i upadamy  może i zostaliśmy pokonani  ale to wcale nie mija. Mizerna miłość  rozsypuje sól na dawne rany  przeszłość momentalnie uderza ze zdwojoną siłą. Pokazuję  że to wcale nie boli  w chwili  gdy rana coraz mocniej krwawi. Karmię swoje serce nadzieją na poprawę  gdy wszyscy w około mi powtarzają jak bardzo jest to żałosne  przecież nigdy nie dawałam ludziom drugiej szansy a teraz? On dostał ją kilka razy z rzędu i sama w to nie dowierzam. Miłość wybacza wszystko  ale człowiek ma granice wybaczania. W końcu przychodzi czas w którym  przepraszam  staje się tylko nic nie wartym słowem zbyt często wypowiadanym.

na_granicy dodano: 24 maja 2014

Nie wiem co z nami. Co z planami na przyszłość, co z naszą miłością, skoro nie jest ona w stanie przezwyciężyć zaborczości. Nie wiem co z nami, skoro brakuje między nami wyrozumiałości. Nie wiem co będzie, jeśli nasza miłość wciąż będzie opierała się na zakazach i warunkach. Nie wiem co z obietnicami, skoro żadna nie została spełniona. Może i upadamy, może i zostaliśmy pokonani, ale to wcale nie mija. Mizerna miłość, rozsypuje sól na dawne rany, przeszłość momentalnie uderza ze zdwojoną siłą. Pokazuję, że to wcale nie boli, w chwili, gdy rana coraz mocniej krwawi. Karmię swoje serce nadzieją na poprawę, gdy wszyscy w około mi powtarzają jak bardzo jest to żałosne, przecież nigdy nie dawałam ludziom drugiej szansy a teraz? On dostał ją kilka razy z rzędu i sama w to nie dowierzam. Miłość wybacza wszystko, ale człowiek ma granice wybaczania. W końcu przychodzi czas w którym "przepraszam" staje się tylko nic nie wartym słowem zbyt często wypowiadanym.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć