 |
|
Chore serce otwieram, bez znieczulenia.
|
|
 |
|
“Nie mamy skrzydeł by latać a mimo tego to nasz cel.”
|
|
 |
|
Jeśli chcesz wiedzieć co u mnie to zajrzyj na mojego Tumblra. To mój pamiętnik. Moje myśli. Moje pierdolone, pojebane, smutne myśli.
|
|
 |
|
Zabijasz moje serce tylko po to by zobaczyć czy się podniosę.
|
|
 |
|
Jeśli mnie nie kochasz - nie obchodzę Cię.
|
|
 |
|
Mieliśmy być poza krzykiem, ale ten wrzask wyszedł prosto od nas, byliśmy twardzi, silni i chamscy,a teraz jesteśmy mali, zagubieni i przerażeni, łamiemy sobie nawzajem serca, łamiemy sobie klatki piersiowe, a ból jest tak rzeczywisty, jakbyśmy mieli złamania otwarte i takie to wszystko obrzydliwe,takie chujowe i nie do pojęcia, bo przecież, to była miłość, nadal jest przecież, tylko, tylko, że kurwa już niedługo i patrzę na niego i mam przed oczami zegar i mam ochotę krzyczeć, nie przestawać krzyczeć, ale nie, nie mogę, a jego dłoń przesuwa się po moim biodrze i ja to uwielbiam i kochamy się, długo, brzydko i niesamowicie dobrze i trochę rozpaczliwości w tym jest, trochę jakby wszystkiego "na zapas", żeby nie brakło, żeby nie żałować, że za mało, chociaż zawsze będzie za mało i zasypiamy, przykryci tak jakby kołdra chroniła przed złem świata i zatrzymywała czas, chowamy głowy w ramionach,w klatkach piersiowych, splatamy dłonie, zaciskamy powieki, udajemy, że wcale nie chce nam się wyć
|
|
 |
|
czasem wiem, że mam iść, ale nie wiem którędy
|
|
 |
|
Ciągle wibrująca komórka, gdzieś obok, pod poduszką, pod kocem, nie wiem, już na nią nie patrzę, nie chcę żadnych telefonów, nic. Czysta kartka, rozkruszony temat, oh kurwa jak mi się trzęsą ręce i łzy i gula w gardle i jezu, jak ja to skręcę, nie, nie dam rady, nie teraz, wychodzę na balkon zapalić papierosa, chwilę oddechu, wracam, skręcam, biorę torebkę, szybko wrzucam portfel, wódkę, klucze i jointa, zerkam na telefon -17 nieodebranych i 10 wiadomości, pierdole, rzucam komórę gdzieś w kąt, wychodzę. Idę, idę coraz szybciej, w końcu zaczynam biec, to nie ma sensu, ale znów płaczę i się tak strasznie trzęsę, a przecież jest ciepło. I padam tu gdzie zawsze, tu gdzie mnie nikt nie znajdzie, tu gdzie będę mieć spokój i zatracam się, kończę się i oh kurwa, nie potrafię, ja chyba nie umiem, oh kurwa ja serio niszczę ludzi, kurwa, serio, co ze mnie za człowiek. / believe.me
|
|
 |
|
czując Cię obok opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim
|
|
 |
|
popatrz, jebie się wszystko wokół, z ludźmi już nie gadam i upadam, jak tylko próbuję wszystko poukładać
|
|
 |
|
to smutne lecz to nie kolejny love song, staram się trzymać, choć nie jest tak prosto
|
|
|
|