 |
|
Co było wczoraj to przeszłość, stawiam na jutro, postawisz ze mną?
|
|
 |
|
Nie podnoszę się z fotela, kiedy tonę we wspomnieniach,
rzeczywistość jest dziwką ale nie znana mi jej cena
|
|
 |
|
W sumie spoko przestałem się smucić ale nadal czuje się szarobury
|
|
 |
|
Wszystko jest okej, przestań się żalić i tak świat jest bardziej pojebany,
wystawia na sprzedaż intymność, wypiera niewinność, pozbawia skrupułów,
choć jest okrutne i szczere do bólu, to bez zmian w sobie nie zmienisz ogółu.
|
|
 |
|
Wielu chciało mi radzić, wielu chciało mój świat naprawić,
ale siły mam dość i odwagi, by czoła stawić sprawom którym nie daliby rady
|
|
 |
|
Gdyby wady były zaletami, a to co jest między nami wygasło
straciło wartość jak kolejny dodrukowany banknot
|
|
 |
|
nie mam pojęcia, co zrobiło ze mnie skurwiela
chciałem mieć cię na stałe, ale życie zmienia
|
|
 |
|
Gdyby czas ogarnął chaos
i nagle wszystko ci odebrano
Brat stał się wrogiem, Lucyfer bogiem
a ziemia z piekłem tworzyły całość
|
|
 |
|
Cz.2 Kruszyłeś moje serce wiele razy, znikając, wracając i pozostawiając mnie w niepewności, co do naszej wspólnej przyszłości, ale to tak naprawdę było nic w porównaniu z tym, co zrobiłeś na końcu. Złamałeś moje serce na miliony kawałków w momencie, kiedy z dnia na dzień pokochałeś inną, choć ja przez te nasze dwa lata robiłam wszystko żebyś to mnie właśnie tak kochał. Spędziłam z Tobą wspaniałe chwile, może i najlepsze w swoim życiu, kocham Cię i nigdy nie skrzywdziłabym,ale nie umiem, nie potrafię wybaczyć tego wszystkiego co mi zrobiłeś. I żałuję, że spotkaliśmy się i nasze drogi, a potem dłonie się połączyły. Żałuję, bo gdy nie można się razem zestarzeć wtedy taka miłość staje się tylko bolesnym epizodem. Epizodem, którego nie potrafię zapomnieć, choć wcale nie chcę pamiętać. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Trzeba mieć naprawdę dużo odwagi żeby skupić się na jednej osobie, żeby kochać do bólu i nie odpuścić nawet jeśli nawzajem ma się siebie dość. Ja to potrafiłam, Ty nie. Nie miałeś dość odwagi by swoje serce oddać mi, dziewczynie, która była Ciebie pewna i skoczyłaby za Tobą w ogień. Poświęcałam Ci czas, oddałam swoje serce i wszystko co miałam w sobie najlepsze, wybaczałam i czekałam, choć tak często Cię nie było, a Ty mimo to nie próbowałeś mnie pokochać. Zrobiłeś ze mnie opcje - wyjście awaryjne, przez to wszystko nie czułam się tą najważniejszą, a raczej gorszą od innych. Dziś potrafię się już do tego przyznać. Być może zdarzają się takie sytuacje jak ta nasza, człowiek wybacza i żyje dalej, ale nie kiedy kocha się pierwszy raz. Wtedy nie umie się zrozumieć, ani zaakceptować faktu, że zostało się zranionym, zdradzonym i opuszonym, zwłasza kiedy ma się świadomość, że przecież zasługuje się na coś lepszego, niż się dostało.
|
|
|
|