 |
|
Aleksandra była nastolatką zagubioną w świecie trudnych dorosłych spraw. Nie miała łatwego życia, od dzieciństwa towarzyszyły jej problemy i dość niespotykane sytuacje. Kiedyś traktowała życie z dystansem, często się poddawała, popadała w problemy, nie potrafiła sobie poradzić z przeciwieństwami losu, płakała, a każda z jej łez miała słony smak porażki, lecz życie czegoś jej nauczyło. Choć nie była to łatwa lekcja, która wiele ją kosztowała. Nauczyła się, że wszystko ma jakiś sens, to, że kiedyś wiele wycierpiała, dało jej siłę do ciągłej walki, nauczyło, jakie naprawdę jest życie, dzięki temu wie jak smakuje szczęście.
|
|
 |
|
Zrób coś, bo zaczynasz mnie tracić.
|
|
 |
|
ruchać to każdy by chciał, a kochać to nie ma komu.
|
|
 |
|
Będę twoją pornostar na chwile, ale jego ukochaną na zawsze.
|
|
 |
|
Jak nieszczęśliwym trzeba się czuć, by życie wydawało się gorsze od śmierci
|
|
 |
|
I to uczucie , gdy jedyna osoba która może pomóc ma to kompletnie w dupie , bo świetnie bawi się z kimś innym.
|
|
 |
|
Przeprosić można kogoś, kogo się potrąciło na ulicy, a nie kogoś, kogo się miało w dupie przez kilka lat.
|
|
 |
|
Myślę, myślę, że kiedy to wszystko jest już skończone, to powraca tylko przez mgłę, rozumiesz. Jak kalejdoskop wspomnień. Powraca wszystko, za wyjątkiem jego samego. Myślę, że gdy pierwszy raz go ujrzałam, jakaś cząstka mnie wiedziała co może się wydarzyć. I naprawdę, nie chodzi tutaj o jego słowa, czy czyny. Chodzi o uczucie, które pojawiło się razem z nim. Szalonym wydaje się fakt, że nie mogę być pewna czy kiedykolwiek poczuję coś podobnego. I nie wiem, czy powinnam to poczuć. Wiedziałam, że jego świat poruszał się zbyt szybko i spalał wyjątkowo jasnym płomieniem, ale pomyślałam wtedy: "Jak diabeł mógłby pchać mnie w ramiona kogoś, kto przypomina anioła gdy tylko się uśmiechnie?". Może to wiedział, kiedy mnie zobaczył. Zgaduję, że straciłam wszelką równowagę. I myślę, że najgorszą częścią tego wszystkiego, nie było utracenie jego. Tylko to, że zatraciłam siebie. /TS
|
|
 |
|
Nie mów mi, że cierpiałeś bo to nie Ty krzyczałeś z bólu i bezsilności, w niebogłosy. nie mów mi, że tęskniłeś bo to nie Ty każdego dnia przesiadywałeś przy oknie, spoglądając na ekran telefonu. nie mów mi, że straciłeś nadzieję bo to nie Ty słuchałeś głosu pielęgniarki, która oznajmiała, że straciłeś najukochańszą osobę. nie mów mi, że brakowało Ci sił bo to nie Ty siedziałeś z garścią tabletek na rękach, bijąc się z myślami czy w końcu je połknąć. nie mówi mi, że wiesz jaka jestem bo nikt nie ma pojęcia co czuję, co skrywa w środku moje serce, i jaka tak na prawdę jestem.
|
|
 |
|
Nie potrafię cofnąć łez słonych jak moje błędy.
|
|
 |
|
Najgłębiej patrzą te oczy, które najwięcej płakały.
|
|
|
|