 |
|
bo tak naprawdę nie wiesz co myśleć. długo szukasz wsparcia. a wszystko wokół? przewraca ci się do góry nogami w najmniej oczekiwanym momencie. myślisz myślisz i nie możesz przestać. szarpią tobą wielkie nerwy , wielkie emocje wielki gniew. nie możesz się skupić na niczym innym, nie możesz pomyśleć swobodnie bo to znów wraca. mimo wszystko kochasz to bo tylko teraz przychodzi myśl że może to i lepiej, ze może jest jeszcze nadzieja i znów się w niej zatracisz a ona i tak zrobi Cie w chuja. kolejny raz. ale nie chcesz przestać wierzyć. no bo dlaczego przestawać skoro 'teoretycznie' wszystko jest możliwe..
|
|
 |
|
uwielbiałam te noce, kiedy brakowało mi sił. kiedy nie byłam w stanie podnieść kolejnego kieliszka. kochałam ten stan. a teraz? czasem wspomnienia wracają, czasem na samą myśl o nich mam w oczach łzy. nie chcę się cofać, nie chcę wracać do tych złych czasów, kiedy liczyła się tylko kolejna butelka wódki i to żeby nie wrócić do domu przed świtem.
|
|
 |
|
ostatnio nabieram pewności, że jestem cholernie odporna na szczęście.
|
|
 |
|
nieprzerwane pasmo kłamstw. nie potrafisz nie oszukiwać i choć zawsze Ci ulegałam, tym razem możesz mieć pewność, że to rozum weźmie górę nad moim sercem, że przestanę być uwięziona w tej chorej klatce, którą sam stworzyłeś.
|
|
 |
|
jeśli rzeczywista rzeczywistość, która jest dla mnie oczywista będzie prawdą to zemsta będzie naprawdę słodka.
|
|
 |
|
i tak minęło 1,5 roku za które nie jestem w stanie podziękować żadnymi słowami.
|
|
 |
|
kiedy jesteś wszystko na czym mi do tej pory zależało odchodzi, zapominam o tym. przy jednej osobie czuje się wyjątkowo zaspokojona. to aż dziwne że jeden człowiek potrafi dać Ci wszystko czego pragniesz tylko za sprawą tego że jest obok.
|
|
 |
|
kocham go jak nigdy innego czlowieka, on moze nawet o tym nie wie ale jest na ten czas najwazniejsza osoba w moim zyciu, nie zamienialabym go na zadnego innego, jest jedyny i niezastapiony. tak bardzo sie do niego przyzwyczailam kazdy gest jest taki znajomy, jego oczy maja kolor kawy tej porannej, topia sie w niej kazdego ranka, i kazdeggo wieczora gdy zamykam oczy a widze caly czas tylko go, moja milosc do niego nie zna granic, obawiam sie ze jest miloscia mojego zycia, tak bardzo chce zostac przy nim do konca swych dni
|
|
 |
|
-obawiam się, że jest pan mężczyzną mojego życia
|
|
 |
|
Serce bije dalej, ale ile jeszcze zniesie?
|
|
 |
|
żeby żadne serce nie cierpiało tak jak moje, gdy sięgałam po własne marzenia.
|
|
 |
|
coś po środku mnie umiera, na granicy 3, a 6 żebra.
|
|
|
|