 |
|
Chwilami tęsknie za tym co było, jeszcze jest ciężko..
|
|
 |
|
To wszystko chuja warte, jeśli fundamenty gniją. Za własne błędy nie obarczaj innych winą!
|
|
 |
|
znów wszystko prysło, rzucamy puste słowa zerkam do butli, mówisz, że czas bym przystopował.
|
|
 |
|
Z nami? Na początku wielkie zauroczenie, wspólne tygodnie i zapewnianie, że tak będzie już zawsze. Potem nadszedł koniec, z dnia na dzień, jeb, to jednak nie to, nie ta droga. Mój płacz i szczerze to niewiele pamiętam z tamtego okresu, pamiętam tylko, że bardzo bolało. Kiedy było lepiej, kiedy zrobiłam pierwszy samodzielny krok odezwał się. Prosił o drugą szansę, mówił jaka jestem cudowna i jak cholernie żałuję, że to spieprzył. Odwlekałam to pierwsze spotkanie, broniłam się przed tym, bo przecież co jeśli znowu zrani? Dostał drugą szansę i wiesz co? Miałam rację, zranił po raz kolejny./esperer
|
|
 |
|
Nie potrafię zrobić tego z klasą. Nie umiem po prostu wyjść i zamykając za sobą drzwi, nie wybuchnąć płaczem. Nie poradzę sobie z udawaniem,że wszystko jest dobrze, a zerwanie nic dla mnie nie znaczy, bo znaczy tyle co koniec świata./esperer
|
|
 |
|
Mam dość czucia się winną w momencie, kiedy jedyne co zrobiłam to pozwoliłam złamać sobie serce./esperer
|
|
 |
|
Dziś tęsknię jakby bardziej.
|
|
 |
|
Mijają tygodnie , jednego dnia jest lepiej , innego gorzej , jakoś się plecie , nie najlepiej , ale jakoś . Tylko niczego nie da się zapomnieć . Po prostu nie da .
|
|
 |
|
Mija minuta za minutą, godzina za godziną, dzień za dniem, rok za rokiem. A my stoimy wciąż w tym samym miejscu, ujebani po kolana w tym samym gównie, które jest zwane życiem.
|
|
 |
|
Jeszcze się okaże kto dojedzie kogo. / Kali
|
|
 |
|
Zbyt często stawiam przecinek w miejscu, gdzie już dawno powinnam postawić kropkę.
|
|
|
|