 |
Co mnie nie zabija to mnie wzmacnia, więc wasza nienawiść to moja satysfakcja
|
|
 |
chłopak, zawiść nie da Ci nigdy niczego, zamiast patrzeć kto ma więcej zacznij od siebie samego
|
|
 |
popatrz, i teraz całe nasze życiowe plany poszły sie jebac i udajesz że cie to nie obchodzi i nie jest ci nawet żal, ale ja tak nie potrafię, od teraz moje życie to bal, żyje dla picia, pije by życ, z myslami codziennie przez ciebie musze sie bic
|
|
 |
Bo kiedy nie ma Ciebie niewiele istnieje wiem,
że tak trzeba, ale kurwa oszaleje teraz
|
|
 |
powodujesz dreszcze, jesteś deszczu szelestem, jeszcze dzięki tobie jestem jeszcze, i wiem czym jest szczęście i wiem czym jest respekt.
|
|
 |
siemasz, jak się miewasz, m jak melanż
|
|
 |
Teraz widzę ile się pozmieniało, ile się skurwiło, ile się zjebało.
|
|
 |
niektórzy niszczą sobie życie prochami, inni alkoholem i nikotyną, a jeszcze inni wszystkim na raz. a ja? ja sobie pieprzę życie takim skurwielem jak Ty. wychodzi na jedno w sumie, tyle że zamiast płuc czy wątroby zatruwam sobie serce. zadymiam je chorą nadzieją, silnym bólem, wspomnieniami i Tobą. przecież to to samo, a nawet i trochę więcej, nie ?
|
|
 |
Przeszłość skasowałem pewnej nocy, tak po prostu
Zostało po niej kilka oczywistych wniosków
|
|
 |
''jak wszystkim jest hajs to jak łatwo wszystko zabrać'' aż straszne jak człowiek przywiązuje się do materialnych rzeczy, często bardziej niż do ludzi , i piszę to z własnej autopsji
|
|
 |
czuję stres, a zarazem ukojenie bo mimo wszystko wiem, że ja mam czyste sumienie a ty co możesz powiedzieć, skoro dawno wyszło na jaw kto ciągle udawał, no a kto się kurwa starał
|
|
|
|