 |
|
czuję się tak jakbym nigdy nie istniała,
i nic sie nie stało a ty nigdy nie przyszedłeś
|
|
 |
|
już nie rośnie tętno
i wszystko mi jedno
|
|
 |
|
miałeś być tu ze mną a nie kurwa wyjść stąd
|
|
 |
|
przestałam radzić sobie z życiem i zaczełam chlać co weekend
|
|
 |
|
''wiesz rok mija i mi chyba trochę przykro''
|
|
 |
|
Może mogłoby być trochę inaczej, może mogłoby być trochę jak dawniej, może moglibyśmy być dla siebie wsparciem i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie.
|
|
 |
|
mogłabym opowiedzieć o słabych charakterach, o ludziach co sami czują się poniżej zera.
|
|
 |
|
Mogłabym Ci opowiedzieć o ludziach co szukają miłości w ładnych buźkach, rzadko patrzą w serce, a to jest zgubne w skutkach. Jak znajdziesz prawdziwą miłość musisz ją pielęgnować. Człowiek nie automat, nie da się przeinstalować. Choć są słabe charaktery na wpływy podatne, lecz co Ci po człowieku co pod presją sprzeda matkę?
|
|
 |
|
Mogłabym Ci opowiedzieć o prawdziwych przyjaźniach, jak i fałszywych, i wiązanych na pokaz, o ludziach co innym za życia już budują ołtarz.
|
|
 |
|
jak narazie to życz mi powodzenia, bo tkwię w beznsesie zwanym miłośc, a miłośc to ściema.
|
|
 |
|
Przez życie pedałuj, rób co chcesz, myśl, niczego nie żałuj.
|
|
 |
|
Oni, mówię na nich opakowani w folię. Oni, ich życie, wszystko wokół jest pozorne. Oni, nawet miłość zapakują w torbę. Głupcy co pokochali nie treść, ale formę.
|
|
|
|