 |
|
nic nie zastąpi mi jej spojrzenia gdy idę po korytarzu w jego bluzie, trzymając za rękę jego, niosącego moją torbę. nawet buziak. / smacker_
|
|
 |
|
sory, ale jestem zmęczona udawaniem szczęśliwej, smerfującej panienki. / smacker_
|
|
 |
|
i tylko w jego ramionach czuję się bezpieczna. żadne systemy antywłamaniowe tego nie zastąpią. / smacker_
|
|
 |
|
i co suko ? myślisz, że jak będziesz udawała zabawną to na ciebie poleci ? że jak będziesz podszczypywać jego tyłek to mnie dla ciebie zostawi ? myślisz że jak założysz jeszcze większy dekolt, to się w tobie zakocha ? i jeszcze jedno... naprawdę myślisz, że nie widzę tego, jak bardzo go chcesz, mimo że się ze mną "przyjaźnisz" ? weź pomyśl jeszcze raz. / smacker
|
|
 |
|
i widzisz, to równo cztery miesiące jak jesteśmy razem. przecież niby tą datę pamiętasz, a mimo wszystko udajesz, jakby nigdy nie istniała. mam dość bycia dla ciebie koleżanką, którą czasem przytulisz i pocałujesz. ogarnij. jestem twoją dziewczyną. przez cztery miesiące mógłbyś to zauważyć.. / smacker_
|
|
|
|