 |
|
Ostatniego dnia, tych pamiętnych wakacji spędziły wspaniałą, namiętną noc w miejscu tak cholernie sentymentalnym.
|
|
 |
|
[cz.2] Mężczyzna posłusznie oddalił się. - Ale ja jestem sama, przecież wiesz. Od naszego rozstania nie było nikogo w moim życiu - powiedziała dziewczyna. - Nie mogłam pozwolić żeby ten facet Ci się narzucał. - Dlaczego, dlaczego mimo, że nie jesteśmy razem bronisz mnie? . Czemu to robisz. Zachowujesz się tak jak przedtem. Zawsze mnie broniłaś. Opiekowałaś się mną. - I od dzisiaj, jeżeli tylko dasz mi na to szansę, będzie tak znowu. Będę odganiać od Ciebie wszystkich skurwysynów. Będę dbać o Ciebie. Jeżeli tylko mi na to pozwolisz... - Pozwolę - odpowiedziała dziewczyna. Dialog zakończył się namiętnym pocałunkiem na środku lokalu. - Kocham Cię. I nigdy nie przestałam. Zawsze znaczyłaś dla mnie najwięcej i nadal tak jest. Mimo usilnych prób nie potrafiłam zabić uczucia do Ciebie. A teraz tak bardzo jestem szczęśliwa - wyznała jedna z dziewczyn. - Ja Ciebie też bardzo kocham. Ponad wszystko.
|
|
 |
|
[cz.1] Było coś około godziny 23. Siedziała wkurwiona w domu. Postanowiła, że da ujście swoim emocją w ulubionym barze. Wzięła szybki prysznic. Narzuciła na siebie jasną koszulę w kratkę, a pod nią biała podkoszulka na ramiączkach. Włożyła luźne spodnie, buty. Portfel, pieniądze i wyszła. Za jakiś czas była już na miejscu. Podeszła do baru, gdzie obsługiwała młoda, śliczna kelnerka. Jedno piwo, drugie potem niewinny flirt. Nagle na parkiecie ujrzała Ją. Dziewczynę, z którą była bardzo długa. Pierwsza, prawdziwa miłość w jej życiu. Prezentowała się jak zwykle przepięknie. Długie, ciemne, rozpuszczone włosy. Delikatny makijaż. Czarna, idealnie dopasowana sukienka. Widok ten odrodził w niej na nowo poczucie pożądania. Tą namiętność, która każdego dnia towarzyszyła w ich związku. I mimo, że nie rozmawiały ze sobą już od ponad roku to wszystko wróciło. Zauważyła koło niej narzucającego się faceta. - Nie widzisz skurwielu, ze ona jest zajęta ? - podało za chwilę w jego stronę.
|
|
 |
|
"Nie cofnie się przed niczym by ocalić wszystko co kocha"
|
|
 |
|
"Chuj w dupę wam, wszystkim hipokrytom!"/ Sobota - Wbrew wszystkim prognozom
|
|
 |
|
Na co dzień silny charakter. Uparty, stanowczy, nieugięty. Osobowość, która nie pozwala sobą pomiatać. Nie boi się stanąć na przeciwko wroga i napluć mu w twarz. Szybko się wkurwia, dużo przeklina, pije browary, słucha rapu. Uderza pięścią ze złości w ścianę, nie potrafi radzić sobie z negatywnymi emocjami. Lubi siedzieć wieczorami, na mrozie na ławce, jeść słonecznik, pić Tigera trzęsąc się z zimna i słuchając muzyki. Nosi nisko spodnie, bluzy z kapturem, i niepozawiązywane nike. Uwielbia siedzieć przed kompem, kiedy miasto już zasypia, pochylając się nad kartką z markerem w dłoni. Budzi się rano z bólem pleców od nocnego malowania. Na zmęczonych rękach widnieją blizny od licznych rozcięć. Kocha na zabój.
|
|
 |
|
I przyjebie każdemu kto powie, że nie wiem co to znaczy zakochać się.
|
|
 |
|
Chciałabym aby w momencie kiedy jesteś moja, kiedy mi się oddajesz, czas się zatrzymał.
|
|
 |
|
Nikt nie patrzy na mnie tak jak Ty.
|
|
 |
|
Pragnę Cię Kochanie. Pragnę zasnąć przy Tobie. Chcę czuć Twój zapach otulający mnie do snu. Chcę pożegnać Cię pocałunkiem na dobranoc. Marzę o tym, aby obudzić się koło Ciebie, tak ja wtedy. Potrzebuję Cię teraz jak nigdy przedtem.
|
|
 |
|
Zarzucasz mi to, że w momencie kiedy mówisz "nie" ja odchodzę ?. Ale czy to ja wszystko komplikuję? . Zrozum, że może ja Ci się nie chcę narzucać. Sądzisz, że kiedy Ty powiesz "nie" to ja będę dalej o Ciebie walczyć. Wystawiasz mnie na jakieś pierdolone próby.
|
|
 |
|
"Pytasz co u mnie? Trochę się pozmieniało, swoje rozjebane życie powoli układam w całość"/ Chada - Co by się nie działo. Chciałabym żeby te słowa pasowały w końcu do mojej teraźniejszości.
|
|
|
|