 |
|
trzymając telefon w ręku pragnęła tego by do niej napisał. by wykopał spod starej książki telefonicznej jej numer i dał znak życia. modliła się o to zawsze wieczorem, by i On zatęsknił za nią tak samo mocna jak Ona tęskni za nim. by przytulił ją mocno i powiedział że Kocha. że nigdy jej nie zawiedzie i nie zostawi. z dnia na dzień uświadamiała sobie to że jest głupia. po prostu, głupia. zadawała sobie pytanie dlaczego to zrobiła? dlaczego tak swobodnie pozwoliła mu odejść. może po po prostu tak musiało być? ale co to za wytłumaczenie? to było kolejne omamienie jej szarych komórek w tak infantylny sposób. finalnie to wszystko doprowadziło ją do takiego stanu psychicznego, że rzuciła telefonem w ścianę. który rozpadł się na części tak szybko, jak rozpadło się jej szczęście.
|
|
 |
|
- Kochanie powiedz mi coś ciepłego .
- Wrząca woda . ; D
|
|
 |
|
- Paa . Trzymaj się .
- No paa .. Ty też się nie puszczaj . ; p
|
|
 |
|
Nie zapomne, bo nie potrafię i nie chcę.
|
|
 |
|
życie jest krajobrazem ciągle się zmienia,
dziś jesteśmy razem a jutro pozostaną tylko wspomnienia .
|
|
 |
|
jesteśmy jedną duszą .. kochanie jeżeli coś cie boli , uwierz ja też to odczuwam . Zawsze cierpimy razem , w taki nierealny sposób a jednak . / chill.out ,
|
|
 |
|
wiesz jak to Kurwa boli ? ! przedtem '' kocham cie '' , '' jesteś dla mnie wszystkim '' , a dziś nawet nie pamiętasz mojego imienia . : ( / chill.out .
|
|
 |
|
naznaczę krwistoczerwonymi paznokciami delikatne szramy na Twoich plecach. zostawię subtelną woń swoich perfum we włóknach jednej z Twoich śnieżnobiałych koszul, porozrzucanych niedbale po kątach pokoju. posunę się do każdego, najbardziej nieodpowiedniego, niemoralnego i grzesznego czynu, byleby tylko dać Ci tyle, ile nie zdoła żadna inna. przywitam i pożegnam Cię gwałtownym, głębokim i agresywnym pocałunkiem. utkwię we wspomnieniach, snach. będę nękać, powracać. stanę się Twoją największą chorobą, chorym uzależnieniem. / ?
|
|
 |
|
może i wyglądam na całkiem miłą , ale wiedz że potrafię być niebezpieczna . / chill.out .
|
|
|
|