głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ramona409

Może za kilka lat miniemy się na chodniku  a nawet nie będziemy wiedzieć  że to On  a może będzie tak  że się do siebie uśmiechniemy  spojrzymy na siebie ze zdziwieniem i po chwili pójdziemy dalej  jakby nic się nigdy nie stało. Może być też tak  że wpadniemy w sobie w ramiona i odnajdziemy gdzieś to szczęście  którego szukamy. Może będziemy sobie obojętni. Może nie będzie już któregoś z nas. Może zapomnimy. Może będziemy mieć się cały czas w głowach. Chęć odnalezienia pozostanie w nas gdzieś. Może być tak  że poznamy się na nowo kiedyś  gdzieś i pokochamy. Może.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Może za kilka lat miniemy się na chodniku, a nawet nie będziemy wiedzieć, że to On, a może będzie tak, że się do siebie uśmiechniemy, spojrzymy na siebie ze zdziwieniem i po chwili pójdziemy dalej, jakby nic się nigdy nie stało. Może być też tak, że wpadniemy w sobie w ramiona i odnajdziemy gdzieś to szczęście, którego szukamy. Może będziemy sobie obojętni. Może nie będzie już któregoś z nas. Może zapomnimy. Może będziemy mieć się cały czas w głowach. Chęć odnalezienia pozostanie w nas gdzieś. Może być tak, że poznamy się na nowo kiedyś, gdzieś i pokochamy. Może.

Nagle zdałam sobie sprawę z tego  że nie  że wcale nie chce żadnego 'męża' w postaci jakiegoś ciacha z wypiętą klatą i opalonym ciałem  że wcale nie chce aby pisał mi słodkie smsy na dobranoc i nazywał mnie swoją żoną  swoją ogólnie  czy księżniczką. Ze wcale nie potrzebuje  aby pisał do mnie  moja śliczna  i że wcale nie chce od niego natłoku słodkich buziaków. Ze w tym wszystkim jedno tylko ma dla mnie sens. Kocham tamtego. I mogę od niego nie dostawać niczego  albo wiecznie dostawać po tyłku  ale nie potrafię zapomnieć.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Nagle zdałam sobie sprawę z tego, że nie, że wcale nie chce żadnego 'męża' w postaci jakiegoś ciacha z wypiętą klatą i opalonym ciałem, że wcale nie chce aby pisał mi słodkie smsy na dobranoc i nazywał mnie swoją żoną, swoją ogólnie, czy księżniczką. Ze wcale nie potrzebuje, aby pisał do mnie "moja śliczna" i że wcale nie chce od niego natłoku słodkich buziaków. Ze w tym wszystkim jedno tylko ma dla mnie sens. Kocham tamtego. I mogę od niego nie dostawać niczego, albo wiecznie dostawać po tyłku, ale nie potrafię zapomnieć.

Siedziała ściśnięta pomiędzy przeszłością i utraconą przyszłością i poczuła że się dusi. Nie powinna tam być

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Siedziała ściśnięta pomiędzy przeszłością i utraconą przyszłością i poczuła że się dusi. Nie powinna tam być

Bywało  iż zdarzał się dzień  ponury  szary  albo słoneczny   kiedy dopadała ją tęsknota tak żrąca  że czuła się pusta  już wcale nie kobieta  ale suche drzewo  w którym świszcze zimny listopadowy wicher. Tak właśnie czuła się teraz  jakby się na niego wydzierała  jakby wydzierała go do domu  aż ją głowa rozbolała od myśli o tych wszystkich przyszłych latach i zaczęła się zastanawiać  na co komu miłość  skoro do tego prowadzi  skoro można się tak czuć choćby przez dziesięć sekund.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Bywało, iż zdarzał się dzień, ponury, szary (albo słoneczny), kiedy dopadała ją tęsknota tak żrąca, że czuła się pusta, już wcale nie kobieta, ale suche drzewo, w którym świszcze zimny listopadowy wicher. Tak właśnie czuła się teraz, jakby się na niego wydzierała, jakby wydzierała go do domu, aż ją głowa rozbolała od myśli o tych wszystkich przyszłych latach i zaczęła się zastanawiać, na co komu miłość, skoro do tego prowadzi, skoro można się tak czuć choćby przez dziesięć sekund.

Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki  jaką jest miłość. Na ile jest sprawą ciała  a na ile umysłu? Ile w niej przypadku  a ile przeznaczenia? Dlaczego związki doskonałe się rozpadają  a te pozornie niemożliwie trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam. Miłość po prostu jest albo jej nie ma.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki, jaką jest miłość. Na ile jest sprawą ciała, a na ile umysłu? Ile w niej przypadku, a ile przeznaczenia? Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwie trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam. Miłość po prostu jest albo jej nie ma.

nie mam lekarstwa na strach  na optymizm rzadko mnie stać..

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

nie mam lekarstwa na strach, na optymizm rzadko mnie stać..

i tylko nie wiem czy mi starczy sił.. bo serce mam ze szkła i jak nic  w każdej z chwil może zmienić się w pył.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

i tylko nie wiem czy mi starczy sił.. bo serce mam ze szkła i jak nic, w każdej z chwil może zmienić się w pył.

Od ponad kwartału starałam się o nim nie myśleć  nie oznaczało to jednak  że starałam się o nim zapomnieć.  ...  Wzdrygałam się na myśl o tym  że pewnego dnia już nie przypomnę sobie koloru jego oczu  chłodu jego skóry  tembru jego głosu. Nie wolno mi było tych cech wspominać  ale moim obowiązkiem było o nich pamiętać.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Od ponad kwartału starałam się o nim nie myśleć, nie oznaczało to jednak, że starałam się o nim zapomnieć. [...] Wzdrygałam się na myśl o tym, że pewnego dnia już nie przypomnę sobie koloru jego oczu, chłodu jego skóry, tembru jego głosu. Nie wolno mi było tych cech wspominać, ale moim obowiązkiem było o nich pamiętać.

Łatwo znaleźć składniki miłości  ale wszystko zależy od tego  jak się je miesza. Potrzeba ogromnej pracy.  ...  Po pierwsze  trzeba umieć rozumieć i akceptować. Potem trzeba być najlepszym przyjacielem. Zawsze. Trzeba pracować nad pokonywaniem tego  czego w tobie nie lubi druga osoba. Potrzeba wielkiego serca  mimo że tak łatwo jest po prostu być małym człowiekiem w tak wielu sytuacjach... Czasami iskra zapalająca miłość jest z ludźmi od początku. Ale wielu tę iskrę bierze za płomień  który   jak uważają   będzie trwał wiecznie. To dlatego tak wiele ognia i żaru serc ludzkich po prostu się wypala i w końcu gaśnie. Nad prawdziwą miłością trzeba pracować diabelnie ciężko.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Łatwo znaleźć składniki miłości, ale wszystko zależy od tego, jak się je miesza. Potrzeba ogromnej pracy. [...] Po pierwsze, trzeba umieć rozumieć i akceptować. Potem trzeba być najlepszym przyjacielem. Zawsze. Trzeba pracować nad pokonywaniem tego, czego w tobie nie lubi druga osoba. Potrzeba wielkiego serca, mimo że tak łatwo jest po prostu być małym człowiekiem w tak wielu sytuacjach... Czasami iskra zapalająca miłość jest z ludźmi od początku. Ale wielu tę iskrę bierze za płomień, który - jak uważają - będzie trwał wiecznie. To dlatego tak wiele ognia i żaru serc ludzkich po prostu się wypala i w końcu gaśnie. Nad prawdziwą miłością trzeba pracować diabelnie ciężko.

A wiesz  jak on się uśmiecha? Wtedy milion gwiazd migocze w jego oczach  w policzkach pojawiają się te słodkie dołeczki  a w moich sercu wybuchają fajerwerki. Bum  bum! Myślisz  że to jakaś choroba?   Mhm.   Groźna?   Najgroźniejsza choroba ludzkości  od czasów Adam i Ewy. Miłość.

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

A wiesz, jak on się uśmiecha? Wtedy milion gwiazd migocze w jego oczach, w policzkach pojawiają się te słodkie dołeczki, a w moich sercu wybuchają fajerwerki. Bum, bum! Myślisz, że to jakaś choroba? - Mhm. - Groźna? - Najgroźniejsza choroba ludzkości, od czasów Adam i Ewy. Miłość.

Lightowo podchodzę do życia

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Lightowo podchodzę do życia ;)

Ehh.. Ciemne okulary nie zakryją mojego smutku i samotności..

koszykarka dodano: 7 listopada 2009

Ehh.. Ciemne okulary nie zakryją mojego smutku i samotności..

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć