 |
|
jesteś tą iskierką, tą jebaną nadzieją na to, że ten świat może być ciut lepszy.
|
|
 |
|
czasem nawet największa dresiara chce poczuć się jak księżniczka.
|
|
 |
|
Reaguje całkiem inaczej na Jego widok. Nie gubię już oddechu, nie drżą mi ręce, nie mam iskierek w oczach, nie mam setek myśli, przez głowę przewija się jedna i ta sama świadomość - świadomość błędu, który popełniłam pozwalając mu na to, by był blisko.. bliżej od innych. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Żałuje.. cholernie, jak niczego innego. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
JESTEŚ JEDNĄ Z TYCH OSÓB, O KTÓRYCH NIE ZAPOMINA SIĘ POMIMO WYRZĄDZONYCH KRZYWD !
|
|
 |
|
Kolejna kłótnia, kolejny raz padło zbyt dużo niepotrzebnych słów, pytań, odpowiedzi. Stali kilka metrów od siebie. Oboje patrzyli obojętnym wzrokiem w jeden punkt, nie próbując niczego ratować. Nie potrafili wypowiedzieć ani jednego słowa, mimo że wewnątrz nich głośno krzyczał jeden i ten sam głos. To małe, niewinne serce, które ze wszystkich sił próbowało zabić w nich cholerną dumę. Biło coraz szybciej, z coraz większą siłą. Sprawiło, że ich oczy znów się spotkały. Ogromna siła uczucia przełamała barierę, którą była odległość kilku kroków, setek oddechów, tysiąca skrytych słów. Połączyli swoje dłonie, uspokajając przerażone serca. Ponownie bezgranicznie sobie zaufali, choć ich przyszłość nie była pewna. | nieracjonalnie /stare/
|
|
 |
|
Nie chcę zaakceptować faktu, że teraz jest jakaś inna.. że to właśnie ona zobaczyła w Tobie to, co jakiś czas temu widziałam tylko ja, że jest blisko Ciebie.. patrzy na Ciebie, czuje Twój zapach, ociera ramieniem o Twoje przechodząc obok. Teraz ona jest, do cholery.. kolejna. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
i znów nie ma mnie dla nikogo, i znów liczy się tylko mój poziom niewyspania.
|
|
 |
|
Widocznie życie wolało nas osobno.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Zbyt długo oczekiwałam, łudziłam się, że zmieni się chociaż niewielka część Jego.. Teraz nie potrafię od tego uciec, wszystko mnie przerosło, złapało mocno i nie pozwala odejść. Zaangażowałam się cholernie, bez wzajemności.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
4 tysiące myśli krzyczących, żeby zrezygnować, setki słów po których jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się odejście, dziesiątki chwil, które wgniatają nadzieje w ziemie i jeden, jedyny powód żeby ogarnąć, wziąć sprawy w swoje ręce i zostać, zostać aż do końca.
|
|
 |
|
Problem w tym, że ja tęsknię jakoś bardziej.. | nieracjonalnie
|
|
|
|