 |
|
żałuje, że brakowało mi tej siły.. ale przecież byłam tylko małym, niedojrzałym dzieckiem, które nie znało życia. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
nie ma już długich, niekończących się rozmów. spojrzeń, które gwarantowały, że jestem ważna. nie ma niczego, co budowało NAS, co było wyznacznikiem NASZEJ całości. już nigdy nie powiem MY, choć tak często tego pragnę.. już nie. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
nauczył mnie obojętności. pieprzonej, niepotrzebnej obojętności, na wszystkich i na wszystko. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Ostatni wieczór był całkowicie inny. Przeraźliwie pusty, obcy, cichy.. Nie myślałam o Nim, to dziwne, nawet przez chwilę nie miałam go w swojej głowie. Noc była równie spokojna. Nie przyszedł do mnie we śnie, nie przytulał, nie opowiadał o wspólnym życiu, nie uśmiechał się.. Życie nie było już przepełnione tym człowiekiem. Nie był już moim powietrzem, szczęściem, skarbem.. Wyleczyłam się z niego - chociaż wciąż brzmi to chorobliwie boleśnie.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Przegrałam z własnym rozsądkiem. Najgorsza przegrana w moim życiu. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Zrezygnowałam.. Chociaż miałam wytrwać, miałam być silna, odporna, przecież miałam dać sobie radę, sama. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie pogodzę się z własnym decyzjami. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Popełniłam cholernie dużo błędów. Jeden za drugim, bez zastanowienia pogłębiałam się w tym coraz bardziej. Oczekując na prawdziwe uczucie, odrobinę ciepła i ramiona, które miały być najbardziej bezpiecznym miejscem, gotowa byłam zrobić wszystko. Zgodziłam się na każdą Jego propozycje, byłam zawsze gdy tego potrzebował. Myślałam, że tak trzeba, że to kolejny krok do zdobycia Jego serca. Pomyliłam się, niewyobrażalnie mocno - a to wszystko uderzyło mnie i zabolało z podwojoną siłą.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
mówią, że zakończone przyjaźnie nigdy nie były przyjaźniami, ja jednak cholera wiem, że oni byli dla mnie wtedy więcej niż ważni. to tylko drogi, które trzeba było wybrać, nas poróżniły. /freeeloveee
|
|
 |
|
Wierzyłam, że dziś będzie inaczej, lepiej.. Że będzie jak dawniej, że po raz kolejny poczuję Jego wzrok na sobie nie próbując niczego zmieniać. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie nazywaj jej słońcem, kochaniem, skarbem jeśli nie masz pewności, że gdy zabraknie powietrza będziesz w stanie zastąpić go sobą. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Teraz mam pewność. Jest dupkiem, który nigdy nie pojmie co to uczucia. Jest niedojrzałym, zbyt mało odpowiedzialnym facetem. Kłamał, świadomie niszczył, bawił się moim zaufaniem. Z wielkim hukiem odszedł, bezszelestnie pozostawił wspomnienia, które cholernie bolą. | nieracjonalnie
|
|
|
|