 |
|
: W tej chwili jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie.
Niektórzy z nich uciekają przestraszeni.
Niektórzy wracają do domu.
Niektórzy mówią kłamstwa, aby przetrwać dzień.
Inni po prostu spoglądają prawdzie w twarz.
Niektórzy są złymi ludźmi, w walce z dobrem,
niektórzy dobrzy walczą ze złem.
SZEŚĆ MILIARDÓW ludzi na świecie.
SZEŚĆ MILIARDÓW dusz.
A czasami wszystkim, czego pragniesz...
Jest JEDNA
|
|
 |
|
Chcę, aby tak jak na filmach w ważnych momentach mojego zycia leciały piosenki.
|
|
 |
|
Podobno Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo. A ja jakoś nie wyobrażam sobie Boga siedzącego 0 3.14 na ławce w parku z puszką taniego piwa w ręce i krzyczącego na cały głos : " Kurwa znowu wszystko sie spierdoliło.! ".
|
|
 |
|
Podobno smutek rozstania jest bardzo miły. Ale czy nie byłoby miło, gdyby choć raz nie musiałby takim być?
|
|
 |
|
To jest Twoja szansa na szczęście. Nie chcesz go, bo nigdy go nie zaznałeś. I to Cię przeraża...
|
|
 |
|
to jest trochę tak, że faceci są jak powietrze. dzielą się na dwie grupy: tlen - czyli On, i azot - czyli inni. i w sumie azotu jest więcej, ale tlen to podstawa, nie?
|
|
 |
|
z każdym mężczyzną wiąże się oddzielna przygoda // scenarzysta
|
|
 |
|
Pijane usta dziewczyny mówią to, co chciałaby powiedzieć, gdyby była trzeźwa.
|
|
 |
|
Pamiętam moment, w którym odchodził.. Głos był cholernie niepodobny do głosu, który słyszałam dotychczas każdego dnia.. Drżał niewiarygodnie mocno.. Wypowiadał powoli ostatnie słowa, które z coraz większą siłą uderzały w moje serce. Oczy nie potrafiły utrzymać łez, momentalnie wypłynęły uderzając o ziemię z podwojoną siłą. Wiedział dobrze, że nic nie zniszczy mnie tak bardzo, jak Jego odejście.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Potrzebuję chłopaka, który na imprezie nie zapomni, że ma dziewczynę, który nawet nie spojrzy na żadną inną, a gdy będzie pić to tylko za naszą miłość.
|
|
 |
|
Idź do zoo, odwiedź krewnych.
|
|
 |
|
Czego nauczyłam się od rodziców?-od taty optymizmu,dystansu do siebie,świata.nauczył mnie też wiary,że mogę wszystko,jeśli tylko chcę,jeżeli ufam.od mamy?-pewnego rodzaju obojętności,pewnosci siebie z mieszanką bezszelności,nauczyła mnie jak walczyć o swoje . . .
|
|
|
|