 |
|
nigdy nie wymieniaj na daremnie mojego imienia. jeśli nie masz co powiedzieć to nie otwieraj gęby. kłapiesz głupim ryjem jakbyś sam był kurwa święty.
|
|
 |
|
im mniej wiedziałam, tym łatwiej mi się żyło.
|
|
 |
|
a gdybym miała fajniejszy tyłek, dłuższe nogi, różowe szpile i całkowity brak szacunku do samej siebie, zapewne mogłabym cię mieć.
|
|
 |
|
to zabawne, jak ludzie łamią Ci serce, a Ty wciąż potrafisz ich kochać wszystkimi małymi kawałkami.
|
|
 |
|
"Nie chciałam, by odszedł. Potrzebowałam go w moim życiu teraz i jutro, i pojutrze. Potrzebowałam go tak jak nigdy nikogo."
|
|
 |
|
znów coś we mnie pękło. znów lecą łzy z tęsknoty za nim.
|
|
 |
|
wciąż mi się śni. nie lubię takich nocy, bo kiedy one się kończą, a ja się budzę, jedyne co czuję to przeogromna tęsknota i jeszcze większa pustka wokoło.
|
|
 |
|
ty udajesz, że nie widzisz, ja udaję, że nie czuję.
|
|
 |
|
'musisz iść. wbrew przeciwnościom tego świata. idź nawet jak nie masz już do kogo wracać.'
|
|
|
|