 |
|
pamiętasz jak staliśmy parę metrów od siebie i zanosząc się płaczem, wrzeszczałam żebyś nie odchodził?
|
|
 |
|
życie uszło z niej wraz z pierwszym pocałunkiem jej ukochanego z dziewczyną, która nie była nią. nadzieja na to , że kiedyś będzie z nim szczęśliwa rozwiała się jak nic nieznaczący dym- z każdą sekundą coraz bardziej blaknął, by zaraz ujść w nicość.
|
|
 |
|
Wiesz kochanie, to niebo będzie kiedyś nasze / kaarooolinax33
|
|
 |
|
- a ty byłaś grzeczna ? - i to jeszcze jak. mijałam go na ulicy i nawet go nie oplułam. / xeditka
|
|
 |
|
dobra okej. nigdy nie mówiłeś ,że będziemy razem. ale do kurwy nędzy myślałam ,że codzienne spotkania, całusy, przytulania, sms'y o treści " kocham cię" do czegoś zobowiązują. nie wiedziałam ,że teraz po 7 miesiącach zostawia się dziewczynę z dnia na dzień pisząc " sorry laska, poznałem inną" . Jeśli tak teraz wygląda miłość, to ja dziękuję, postoję. / xeditka
|
|
 |
|
Pewien wykładowca trzymając w ręku dwudziesto dolarowy banknot rozpoczął zajęcia od pytania: - Czy ktoś chce ten dwudziesto dolarowy banknot? - Podniósł się las rąk, lecz wykładowca dodał: - Zanim go oddam, muszę jeszcze coś zrobić - po czym zmiął go z całej siły. - Czy ktoś nadal go chce? - Wciąż widać było podniesione ręce - A jeśli zrobię to - spytał, po czym cisnął nim o ścianę, zaczął obrzucać wyzwiskami i deptać. Wreszcie podniósł zabrudzony, sponiewierany pieniądz i powtórzył pytanie. Nadal w górze było mnóstwo rąk. - Nigdy nie zapomnijcie tego, co widzieliście - powiedział wykładowca. - Niezależnie od tego, co zrobię z tym banknotem, zawsze będzie wart dwadzieścia dolarów. W życiu często bywamy poniewierani, deptani, upokarzani i obrażani, a mimo wciąż jesteśmy tyle samo warci. / robaceek
|
|
 |
|
i dzisiaj mogę usiąść na zielonej trawie , gdzieś na środku polany , wśród kwitnących mleczy. Mogę spojrzeć w bezchmurne niebo i z czystym sumieniem wykrzyczeć tak głośnio jak tylko potrafię , że jestem szczęśliwa , tak bardzo szczęśliwa .
|
|
 |
|
' Kocha , nie kocha , kocha ? ' < 3 - nie ważne xD
|
|
 |
|
Magia jest wtedy, gdy On nie musi jej mówić, że ją kocha, a ona nadal o tym wie.
|
|
 |
|
usłyszała pukanie do drzwi. pół przytomna, z roztarganymi włosami wstała i niesfornie ubrała za dużą koszulę. na palcach, podbiegła do drzwi. ziewając, niezdarnie je otworzyła. stał z promiennym uśmiechem w jej ulubionym t-shircie. wręczył, jej bombonierkę ulubionych czekoladek i wyszeptał - miłego dnia kochanie. zaczęła się poprawiać zdruzgotana, że widzi ją w takim stanie. przyciągnął ją do siebie i delikatnie całując, powiedział - i tak Cię kocham . ♥
|
|
 |
|
codziennie przepraszam życie za to że nie jestem idealne, a ono powtarza mi że nikt nie jest .
|
|
 |
|
bo każdego dnia uświadamiam sobie że nie mogę bez Ciebie żyć ! ;*
|
|
|
|