 |
|
Żałuję, że nie możesz mnie wyciągać późnymi wieczorami z domu, chodzić na spacer po parku czy siadać na Twoim tarasie i patrzeć w gwiazdy. Chciałabym wtulić się w Twoje ramiona i nie myśleć o otaczającym mnie świecie. Każdego dnia jesteś przy mnie, mimo że tego nie wiesz pewnie. Moje myśli są wypełnione Twoją osobą. Nie wiesz, jak chciałabym wpatrywać się w Twój uśmiech czy oczy. Kiedy nie mam już na nic siły wyobrażam sobie, że siedzisz obok. Czasem naprawdę mi to pomaga, ale przecież to nie może się równać z trzymaniem za rękę najważniejszej osoby w naszym życiu.
|
|
 |
|
Chciałbym nocą wyszeptać Ci delikatnie mój dotyk. Chciałbym opowiedzieć Ci, że kiedy spojrzysz w moje oczy zobaczysz w nich jak kocham Twoje ciepło, jak pragnę Twego dotyku.
|
|
 |
|
` - no to mamy godzinę wychowawczą, porozmawiajmy o uczuciach. każdy powie swoje najbardziej romantyczne przeżycie. proszę. może pierwsza M .. - dobrze. a wiec.. Moim najbardziej romantycznym przeżyciem było gdy rysowałam pod jego oknem w dniu jego urodzin na chodniku serce z napisem , że go kocham. zszedł do mnie. pocałował w czoło i powiedział,że dłużej nie może mnie oszukiwać i ma inną dziewczynę. rzucił mnie w swoje urodziny. kiedy wszedł do domu lunął deszcz. zmył serce i duży napis " Kocham Cię Słońce. Najlepszego w dniu urodzin. Twoje Kochanie. " Odeszłam zmoknięta.. Czy jest dość romantycznie? Tak? Więc dziękuje. 'i usiadłam' czułam jego wzrok na moich plecach. popatrzyłam się na niego. oczy mi się zaszkliły. wstał spakował się podszedł do mnie i powiedział ' przepraszam ' i wyszedł.
|
|
 |
|
moja mama mi mówiła, jej słowa rzecz święta, mama jest jedna, o tym pamiętaj!
|
|
 |
|
czasami mam wszystkiego dosyć i chciała bym po prostu.. a zresztą kogo to obchodzi.
|
|
 |
|
` dzisiaj włączyłam jedną piosenkę. tą moją ukochaną, która towarzyszyła mi przez całą zeszłoroczną jesień i początek zimy. pamiętam jak w chłodne popołudnia po szkole uciekaliśmy do pobliskiej knajpki na gorącą pizzę. kłóciłam się z nim o miejsce przy ciepłym kaloryferze. w rezultacie i tak mocno mnie do siebie przytulał ogrzewając mnie sto razy lepiej i bardziej. ciągle się śmialiśmy, wygłupialiśmy, prowadziliśmy długie rozmowy i nawet nie zauważaliśmy, kiedy już trzeba było się żegnać. nie chciał mi podawać kurtki, która wisiała tuż koło niego ale i ta kazał mi zapinać się pod samą szyję i poprawiał szalik. wychodziliśmy, kiedy na dworze było już ciemno. pozwalał mi trzymać go mocno za ramię, kiedy przechodziliśmy przez nieoświetloną część parku . zawsze wtedy mnie straszył , że ktoś się chowa za drzewami albo za nami idzie. żegnał mnie buziakiem i znikał wbiegając po schodach do autobusu . zostawiał mnie z tą piosenką w słuchawkach, zatęsknionymi już ustami , dłońmi i sercem
|
|
 |
|
`
Nie potrafię pocieszać , mówić ładnie o brzydkich rzeczach i uśmiechać się do wkurwiających mnie ludzi . Nie potrafię i już . Chcesz mnie uczyć ? Zapraszam . Lecz uprzedzam ,że nie potrafię także być uczniem.Posadzisz mnie w ciasnej ławeczce ? Mogę usiąść ale nie obiecuję ,że długo w niej wytrzymam. Przytrzymasz mnie siłą ? Dobrze zostanę . Lecz przytrzymuj mnie cały czas .
|
|
 |
|
` i znów mamy długie jesienne wieczory . takie z kubkiem herbaty i dobrą książką . takie z głową pełną myśli .
|
|
 |
|
` Miała dość życia lecz za mało odwagi, by z nim skończyć.
|
|
|
|