 |
|
Gdybym naprawdę powiedziała to wszystko co chcę powiedzieć,to dopiero wtedy wszyscy by mnie znienawidzili. Więc nie pierdolcie, że jestem szczera aż do bólu.
|
|
 |
|
Czuję, że w końcu odpuściłam.
|
|
 |
|
Jesteś facetem , który jednym swoim spojrzeniem miażdży całą moją pewność siebie.
|
|
 |
|
Nigdy Cię nie miałem, więc dlaczego teraz czuję , że Cię tracę ?
|
|
 |
|
pseudo 'przyjaciółeczki', które tylko czekają, żebyś się obróciła do niej plecami. natychmiast wbijają między Twoje łopatki, ostre, tępe narzędzie - które chowały pod pseudonimem 'zaufanie'. wykorzystują to, że otwierasz przed nimi drzwi swojego serca. właśnie, wtedy do Ciebie dociera, że rozsądniej byłoby otworzyć cholerne okno, przynajmniej miałaby problemy z wejściem do środka. później pozostaje Ci jedynie wyrzucić ją przez balkon. ale nie! ona zostaje w środku Twojego serca. kurczowo trzyma się barierek balustrady. niszczy je od wewnątrz, obsypując Cię obelgami. wypruwa Twoje wnętrzności, ukazując światłu dziennemu Twoje tajemnice.
|
|
 |
|
czuję w Tobie coś innego, coś wyjątkowego, co bezustannie mnie przyciąga, coś, co nie pozwala mi zapomnieć o Tobie nawet na minutę.
|
|
 |
|
Za późno. Już nie musisz o mnie walczyć. Dziękuję.
|
|
 |
|
nie ma to jak wspaniały wychowawca, który zamiast pomóc jakoś swojej klasie, robi wszystko żeby ją udupić, kurwa. ||
wziuum
|
|
 |
|
mieć chwile dla siebie,wiedząc że on bedzie. / perfekcyjnadama.
|
|
 |
|
robię wszystko by zrozumiał,że jest najważniejszy / perfekcyjnadama.
|
|
 |
|
chciałabym z Nim spędzić reszte życia mając odrobine wolności./perefekcyjnadama.
|
|
 |
|
'zaliczyłem, kurwa, zaliczyłem' - wpadł do pokoju w którym siedzieliśmy. kumple zaczęli się śmiać. 'no i zajebiście'-powiedział jeden kumpel. 'Ty jebany lovelasie'-dodał drugi. siedziałam patrząc się na Nich dziwnie. usiadł obok mnie, i przytulił. kumple nadal rzucali dziwnymi komentarzami. zdjęłam Jego rękę z mojego ramienia, i odsunęłam się od Niego. 'kurwa, o co Wam wszystkim chodzi?' - spytał, wkurwiony. 'no stary, przecież zaliczyłeś, tak?!' - zaśmiał się kumpel. spojrzał na Nas, po czym powstrzymując się od śmiechu dodał: 'kolokwium debile, kolokwium'. wszyscy popatrzyliśmy na siebie a następnie na Niego jak na ufo, po czym wybuchnęliśmy spazmtycznym śmiechem. nie ma to jak dobrze się dogadać. / veriolla
|
|
|
|