 |
|
szczęście znajdzie nas raczej później niż wcześniej, bo dopiero gdy cie strace, paradoks
|
|
 |
|
problem w tym, że nie mam ciebie, ale kto by tam się przejął
|
|
 |
|
ty jesteś mój narkotyk, lecz raczej ciężki, bez ciebie zwijam się jak pies, który dostał gumowym kablem
|
|
 |
|
to wszystko boli, choć nikt nie zdaje sobie z tego sprawy, to niszczy mnie od wewnątrz
|
|
 |
|
nie widzisz nic, nie patrzysz mi w twarz, nie czytasz z moich oczu
|
|
 |
|
już nie rośnie tętno i wszystko mi jedno, ty to tylko przeszłość, nie ma nas, pewnie ciężko to przeżyć, nie ma szans by to mogło się zmienić
|
|
 |
|
na sercu kamień, z ust cisza i znów się nie znamy, i mijamy wśród pytań, myślisz, że będzie spoko? wątpię, nie obchodzi mnie co mówisz o mnie
|
|
 |
|
Kłócę się ze sobą o znaczenie słów.
|
|
 |
|
Kochani Moblowicze ! Coraz mniej czasu w mym życiu na cokolwiek. Rzadko odwiedzam Moblo, rzadko dodaje nowe posty,choć w mym życiu trochę się zmienia.. Ale to się się zmieni, obiecuję ! Dziękuję za wiadomości, za wszystkie miłe słowa. A tym czasem z okazji świąt, życzę Wam wiele radości i przyjemności ! Milości, zrozumienia i bliskości ! Wszystko co najlepsze by się spełniło i zdrówka, przede wszystkim zdrowia, bo bez niego nic nie jest możliwe! // Wasza Pozorna ;*
|
|
 |
|
Pieprzyć tych, którzy każą Ci się zmieniać. Albo zaakceptują Cię taką jaka jesteś, albo niech spierdalają. Proste.
|
|
 |
|
Zniknij z mojego życia nim zdążę wysuszyć włosy , rozplątać słuchawki i posłodzić kawę czterema łyżeczkami cukru.Zniknij nim wsadzę wszystkie naczynia do zmywarki i oddam ulubiony płaszcz do pralni. Odejdź gdy tylko zamkną się za mną drzwi od sypialni , tak po prostu wyjdź , niepostrzeżenie , nie oglądając się za siebie , tylko nie wracaj i nic mi nie mów , nie ostrzegaj mnie wcześniej bo jeszcze głupia będę próbowała Cię zatrzymać / nacpanaaa
|
|
 |
|
Ona nigdy nie będzie mną to przecież logiczne. Co z tego że ma taki sam kolor włosów i podobną posturę ? Skoro nie ma tych brązowych oczu które zawsze wpatrzone były w Ciebie z bezgraniczną miłością , zaufaniem i często ze strachem gdy jak zwykle pakowałeś się w kłopoty. Przecież nie ma tego uśmiechu który zbyt sarkastyczny zawsze doprowadzał Cię do wściekłości. Ona nigdy nie wydrze się na Ciebie gdy znowu zaćpiesz czy najebiesz się do nieprzytomności , nigdy Cię nie uderzy , nie wjedzie Ci na psychikę bo będzie się bała , bo jest zbyt słaba. To przecież zwykła lalka która nie będzie potrafiła zamienić choćby słowa z twoimi znajomymi do tego ma fatalne wyczucie stylu . Jestem pewna że w łóżku jest o stokroć gorsza ode mnie i notorycznie przesładza Ci kawę. Zobaczysz już niedługo każdą jej czynność będziesz porównywał ze mną a przecież ja robiłam to wszystko znacznie lepiej , jeszcze trochę , jeszcze chwilę i się o tym przekonasz , jestem tego pewna / nacpanaaa
|
|
|
|