 |
|
I czując Cię obok opowiem o wszystkim jak często się boję i czuję się nikim.
|
|
 |
|
Ujebawszy maturę z matmy...;| || pozorna ;(
|
|
 |
|
Złapałam szczęście za nogi i już go nie wypuszczę,
nawet uliczny krawężnik śle mi szczerbaty uśmiech.
|
|
 |
|
You smile but you're not really happy. You ask but you don't want to know. You talk, but you don't aren't saying anything. You laugh, but you don't find it funny. You cry, but it doesn't really mean anything. You get up, but you're not really awake. You sleep, but you aren't resting. You're alive, but you aren't really living.
|
|
 |
|
Budzik wybił 7:00.Rozejrzałam się po pokoju zatrzymując wzrok na bialej bluzce wiszącej na wieszaku.Niechętnie wstałam i ruszyłam do łazienki.Nieprzyjemna woń drażniła me nozdrorza-Znowu..-pomyślałam zasłaniając nos.Zeszłam do mamy mówiąc,że on znów coś brał i zarzygał całą łazienkę.Niedługo potem karetka odwiozła brata do szpitala.Wziełam torebkę i poszłam do samochodu jadac na egzamin.-Odwyk,jeśli wyrazi zgode-usłyszałam w telefonie głos mamy po egzaminie.Łzy cisnęły mi się do oczu,ale przecież nie mogłam się rozpłakać.Nie w jego obecności.Spojrzałam na róże trzymaną na kolanach i na niego prowadzącego samochód.Uśmiechnęłam się,ale wewnątrz krzyczałam z bólu.Z jednej strony szczęśliwa,coraz bliższa zakochaniu,z drugiej płacząca siostra ćpuna i maturzystka,której już teraz jest wszystko obojętne.Jak dalej żyć?Jak walczyć..?Czemu z jednej strony wszystko zaczyna się układać,a z drugiej wszystko się jebie..? No tak.. To tylko życie.. || pozorna
|
|
 |
|
cztery noce których żar jeszcze dzisiaj mam na twarzy
|
|
 |
|
żal mi tamtych nocy i dni, w ogniu twoich rąk nieznany dziki ląd, czy wiesz, może to była miłość
|
|
 |
|
zostaw mnie bez tchu raz jeszcze
|
|
 |
|
- moje serce zawsze będzie należeć do Ciebie - będę pamiętać o tym przy przeszczepie xd / Stefani z Pierwszej miłości ♥
|
|
|
|