 |
owszem. lubię ciebie, twoje nawyki, twoje wady, twoje oczy i usta.. twoje ciało także, i wiem doskonale, że masz tak samo ze mną.
|
|
 |
po tym wszystkim nadal cię kocham. dziwne, prawda? a jeszcze dziwniejsze, i zarazem śmieszniejsze, jest to, że chyba nigdy nie przestanę.
|
|
 |
uwierz mi, że chcę, aby był szczęśliwy. ale prawda jest taka, że wolałabym, aby znalazł to szczęście przy mnie, a nie przy niej.
|
|
 |
choć znam prawdę, to wypowiedziana z twoich ust boli sto razy bardziej.
|
|
 |
nie ma cię przy mnie, a ja już sama nie wiem, jak mam żyć.
|
|
 |
cześć. to ja, dziewczyna, która postawiła miłość na pierwszym miejscu i straciła dla niej wszystko.
|
|
 |
przepijam hajs za zdrowie takiego frajera jak ty - paradoks.
|
|
 |
po prostu powiedz, że mnie kochasz. niech chociaż te słowa ukoją zadany przez ciebie ból.
|
|
 |
nie wiem czy wiesz, ale jeśli mnie zostawisz, to się rozpadnę, pokruszę się jak kawałeczki lodu, które dodajesz do whisky, roztopie się i już mnie nie znajdziesz, nigdy.
|
|
 |
umiesz kłamać? to dobrze, bo właśnie musisz okłamać samą siebie, że wszystko się ułoży.
|
|
 |
mam nadzieję, że pokocham go kiedyś tak bardzo, jak pokochałam ciebie. zasługuje na to, zasługuje jak nikt inny.
|
|
 |
takie tam niesamowite usta, taka tam miłość życia.
|
|
|
|