 |
|
siedze w ciszy sam, przestaje się liczyc czas, czuje że wkrótce znikną wszyscy z was
|
|
 |
|
to dziwne, że właśnie melanżujesz a ja siedze w domu i martwie sie o naszą przyjaźn, kurwa co tu jest nie tak ?
|
|
 |
|
nie boję się ze cie strace, jedyne o co się boje to że ciebie strace a jesteś dla mnie całym światem..
|
|
 |
|
znasz takie - je obchodzi tylko kaska, kwit, szmal, banknot jak zwał tak zwał
byleś skurwysynu tylko dużo tego miał.
|
|
 |
|
Gdybyś zajrzał do mojego serca zobaczyłbyś ile jest w nim jego/dajmitenbit
|
|
 |
|
tak, nic nie dzieje się przypadkiem
ale to nie znaczy, żeby porzucać naszą tratwę
mogą być huragany, sztormy i fale
ale zawsze Ci mówiłam, że z Tobą zostanę
|
|
 |
|
nie jest tak że możesz mieć mnie na jakiś czas, na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać
jak zabawkę, sorry ale nie myśl nad nami czy przyjaźn czy miłośc bo to bardzo rani
|
|
 |
|
I chyba powoli zaczynam ogarniać swoje życie. Już nie zaczynam dnia od fajka i nie kończę flaszką. Zasypiam bez wszelakich wspomagaczy i przesypiam większość nocy. Nie czuje potrzeby najebania się w środku tygodnia by dotrwać do weekendu. Powoli zaczęłam się godzić z jego śmiercią i z odejściem kilku przyjaciół. Wiem, że to nie moja wina, czasem tak bywa, że ludzkie drogi się rozchodzą. W końcu przejmuje się swoim życiem, a nie czyimś innym. Zrozumiałam kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto mnie wykorzystuje. Odstawiłam imprezy na dalszy plan by zadbać o swoja przyszłość - o dobrze zdaną maturę i wymarzone studia.
|
|
 |
|
popatrz, i teraz całe nasze życiowe plany poszły sie jebac i udajesz że cie to nie obchodzi i nie jest ci nawet żal, ale ja tak nie potrafię, od teraz moje życie to bal, żyje dla picia, pije by życ, z myslami codziennie przez ciebie musze sie bic
|
|
 |
|
Bo kiedy nie ma Ciebie niewiele istnieje wiem,
że tak trzeba, ale kurwa oszaleje teraz
|
|
 |
|
powodujesz dreszcze, jesteś deszczu szelestem, jeszcze dzięki tobie jestem jeszcze, i wiem czym jest szczęście i wiem czym jest respekt.
|
|
|
|